O autorze

Czesława Frejlich

Profesor Akademii Sztuk Pięknych, prowadzi zajęcia z Ergonomicznych Podstaw Projektowania na Wydziale Form Przemysłowych w Krakowie i na Wydziale Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie. Autorka wielu publikacji z zakresu dizajnu. Redaktor naczelna kwartalnika „2+3D grafika plus produkt".

www.2plus3d.pl

Artykuł

Artykuł ukazał się w numerze 11 (II/2004) kwartalnika 2+3D

Wstęp do numeru

Dobre wzory

Czesława Frejlich, 25 kwietnia 2004

W wielu krajach, szczególnie tych, w których wzornictwo pełni ważną rolę gospodarczą, organizuje się przeglądy projektowe i dokonuje wyboru najlepszych produktów. Zazwyczaj są to doroczne imprezy, coraz bardziej zyskujące na znaczeniu i coraz bardziej nagłaśnianie w mediach, a czasem otaczane nawet aurą „oskarową”. Do najbardziej znanych należą amerykańskie National Design Awards, a w Europie niemieckie Gute Form czy duńskie Den Danske Designpris (Jak to robią w Danii, Peter Gyllan). W Polsce mamy dwie ważne imprezy tego typu – jeśli nie brać pod uwagę selekcji organizowanych przy okazji targów handlowych czy konkursu „Huzar Europy”, gdzie kryteria ocen całkowicie pomijają aspekt wzorniczy. Pierwsza i najważniejsza to konkurs „Teraz Polska” – w maju przewidziano rozstrzygnięcie jego 14. edycji. Formuła tej imprezy polega na wyborze produktów bądź usług zgłoszonych przez przedsiębiorców i pozytywnie ocenionych przez zespół ekspertów. Jak zapewniają organizatorzy, „...w trakcie ocen szczególny nacisk kładziony jest na poziom jakości przedmiotu zgłoszenia, jego nowoczesność i innowacyjność, niezawodność oraz efektywność działania firmy. W przypadku niektórych produktów (dobra konsumpcyjne) przeprowadzana jest również ocena wzornicza”. W gruncie rzeczy kryterium wzornictwa brane jest pod uwagę jakby mimochodem – jako dodatkowe. Efektem tego mechanizmu oceny jest stosunkowo niski poziom wzorniczy nagrodzonych wyrobów. Być może inne czynniki okazują się bardziej ważące. Mamy również przegląd promujący jedynie wzornictwo – Dobry Wzór – organizowany od 1993 roku przez Instytut Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie, na którym od 1995 roku przyznaje się dwie nagrody pod nazwą „Wzór Roku” – Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej i Dyrektora Instytutu – choć w rzeczywistości wyboru dokonuje jury. W tym przypadku selekcji podlegają wyroby z obszaru meblarstwa, szkła i ceramiki, tkaniny oraz w mniejszym  zakresie – gospodarstwa domowego. I jakkolwiek trzeba przyznać, że tegoroczny pokaz pozbawiony był grzechu poprzednich, czyli zbyt dużej liczby eksponatów, a przy tym niedostatecznej dbałości o ich jakość, to skoncentrowanie się jedynie na obszarze wnętrza domowego za bardzo ogranicza spojrzenie na pole działania wzornictwa. Ten nieco sztuczny wybór wyeliminował mnóstwo interesujących wyrobów, np. takich jak urządzenia medyczne, środki transportu, narzędzia. Ale być może istotniejsze jest to, że przy ocenie zabrakło kryteriów jakości technicznej i poziomu wykonania. Zdaje się, że o wzornictwie można kompetentnie mówić tylko wtedy, gdy inne cechy wyrobu osiągnęły poziom perfekcyjny. Jakiekolwiek niedomaganie techniczne, w gruncie rzeczy dyskwalifikuje wyrób, nawet najlepiej pomyślany pod względem wzorniczym – bo jakość produktu to nie prosta suma kilku czynników, ale synteza ich wszystkich, więc żadnego nie można pominąć.

A nawiasem mówiąc, Włosi zatrudniają najlepszych dizajnerów do opracowywania kształtu nawet takiego wyrobu, jak makaron.

Szukaj nas na Facebooku

Szukaj