O autorze

Xènia Viladàs

Z wykształcenia ekonomistka, specjalizuje się w design management. W latach dziewięćdziesiątych była dyrektorką Centrum Dizajnu w Barcelonie, później zarządzała agencją CEO promującą wzornictwo i innowacje.

Artykuł

Artykuł ukazał się w numerze 27 (II/2008) kwartalnika 2+3D

Produkt

El diseño español. Wzornictwo w Hiszpanii

Xènia Viladàs, 24 czerwca 2013

Artykuł archiwalny

Marzec 2008, spokojny niedzielny poranek w Madrycie. Przygotowuję śniadanie i otwieram weekendowe wydanie „Financial Times” – jeden z przyjemniejszych momentów w ciągu tygodnia. Nagle krztuszę się herbatą: krzesło Whisper zaprojektowane przez CuldeSac [Ślepa Ulica], młody zespół dizajnerski z Hiszpanii, na pierwszej stronie działu „Dom i wnętrze”. Ilustruje artykuł o nowej kolekcji mebli biurowych amerykańskiej firmy Bernhardt Design. Czytam dalej: z ośmiu projektantów wybranych do zaprojektowania kolekcji dwóch pochodzi z Hiszpanii. Co tu się dzieje? W roku 1994, kiedy zaczynałam pracować w tej branży, coś takiego było nie do pomyślenia. Jak my – Hiszpanie – to osiągnęliśmy?

CuldeSac, krzesło „Whisper”, prod. Bernhardt Design, 2007, www.culdesac.es, www.bernhardtdesign.com

CuldeSac, krzesło „Whisper”, prod. Bernhardt Design, 2007, www.culdesac.es, www.bernhardtdesign.com

CuldeSac, krzesło „Whisper”, prod. Bernhardt Design, 2007, www.culdesac.es, www.bernhardtdesign.com

 

Luis Eslava, lustro „Eclipse”, prod. Nash&Flower, 1999, współpraca: Jose Luis Casamayor, www.luiseslava.com, www.nashandflower.com

Luis Eslava, lustro „Eclipse”, prod. Nash&Flower, 1999, współpraca: Jose Luis Casamayor, www.luiseslava.com, www.nashandflower.com

Luis Eslava, lustro „Eclipse”, prod. Nash&Flower, 1999, współpraca: Jose Luis Casamayor, www.luiseslava.com, www.nashandflower.com

Weźmy przykład grupy CuldeSac – młodych chłopaków z małej pracowni projektowej w Walencji – i przyjrzyjmy się ich trajektorii: najpierw lokalna szkoła projektowa (Universitat Jaume I), potem w dwóch przypadkach Royal College of Art w Londynie, skąd wrócili do Hiszpanii z zupełnie innym podejściem do projektowania. Założyli własne studio, stawiając na interdyscyplinarność wizji i praktyki projektowej. Pamiętam jedną z ich pierwszych kolekcji, zakwalifikowaną do NUDE – programu promocji młodych utalentowanych dizajnerów zainicjowanego w 2002 roku na targach meblowych w Walencji, a polegającego na ułatwieniu im współpracy z producentami. Projektanci z CuldeSac poznali wówczas dyrektora zarządzającego z Lladro… a reszta to już historia, jak sami mawiają. Wielu hiszpańskich twórców znanych obecnie na międzynarodowej scenie projektowania, np. Emiliana, Hector Serrano, Luis Eslava, Stone Designs czy Herme&Monica, ma za sobą udział w którejś z edycji NUDE. Należy również wspomnieć o innych inicjatywach promocyjnych, na przykład o INJUVE – instytucji realizującej prestiżowy program nagradzania uzdolnionych młodych twórców. Jaime Hayón, nowa gwiazda europejskiego dizajnu, został uhonorowany parę lat temu właśnie przez injuve; podobnie zresztą rzecz się miała z Luis Calabuig, założycielką Odos Design, czy z Juanico.

 

Luis Eslava, „Maria USB” lub „The Virgin of Memory”, prod. ABR, 2005, www.luiseslava.com, www.abrproduccion.com

Luis Eslava, „Maria USB” lub „The Virgin of Memory”, prod. ABR, 2005, www.luiseslava.com, www.abrproduccion.com

Luis Eslava, „Maria USB” lub „The Virgin of Memory”, prod. ABR, 2005, www.luiseslava.com, www.abrproduccion.com

Luis Eslava, „Maria USB” lub „The Virgin of Memory”, prod. ABR, 2005, www.luiseslava.com, www.abrproduccion.com

Luis Eslava, „Maria USB” lub „The Virgin of Memory”, prod. ABR, 2005, www.luiseslava.com, www.abrproduccion.com

Luis Eslava, „Maria USB” lub „The Virgin of Memory”, prod. ABR, 2005, www.luiseslava.com, www.abrproduccion.com

 

Luis Eslava, stolik „Buc”, prod. Nash&Flower, 1999, współpraca: Jose Luis Casamayor, www.luiseslava.com, www.nashandflower.com

Luis Eslava, stolik „Buc”, prod. Nash&Flower, 1999, współpraca: Jose Luis Casamayor, www.luiseslava.com, www.nashandflower.com

Luis Eslava, stolik „Buc”, prod. Nash&Flower, 1999, współpraca: Jose Luis Casamayor, www.luiseslava.com, www.nashandflower.com

CuldeSac i Héctor Serrano, lampa „Sofa”, prod. Moooi, 2008, www.culdesac.es, www.moooi.nl

CuldeSac i Héctor Serrano, lampa „Sofa”, prod. Moooi, 2008, www.culdesac.es, www.moooi.nl

CuldeSac i Héctor Serrano, lampa „Sofa”, prod. Moooi, 2008, www.culdesac.es, www.moooi.nl

 

Héctor Serrano, lampa „V”, prod. Arturo Alvarez, 2007, www.hectorserrano.com, www.arturo, alvarez.com

Héctor Serrano, lampa „V”, prod. Arturo Alvarez, 2007, www.hectorserrano.com, www.arturo, alvarez.com

Héctor Serrano, lampa „V”, prod. Arturo Alvarez, 2007, www.hectorserrano.com, www.arturo, alvarez.com

No, dobrze. Mamy zatem parę witryn przygotowanych dla adeptów projektowania, co pomaga firmom w dostrzeżeniu młodych talentów. Ale w ciągu paru lat, które upłynęły od prezentacji CuldeSac w Walencji (dobrze pamiętam, to był zegar Timeless), do momentu kiedy na międzynarodowych targach w Nowym Jorku zdobyli nagrodę Editors Award Seating za krzesło Whisper, naprawdę musiało się wydarzyć jeszcze coś ważnego.

Projektowanie w Hiszpanii rozwinęło się tam, gdzie istniało na nie zapotrzebowanie. Nic dziwnego, że okrzepło przede wszystkim w najbardziej uprzemysłowionej Katalonii. Mechanizmy restrukturyzacji i delokalizacji sprawiają jednak, że aktywność projektantów coraz równomierniej rozkłada się na cały kraj i obecnie ważne inicjatywy projektowe pojawiają się też w samym Madrycie, stolicy i największym mieście Hiszpanii, gdzie zresztą usytuowane są siedziby międzynarodowych firm i gdzie rezydują główne oddziały administracji państwowej.

Oczywiście, we wszystkich tych miejscach można znaleźć dobre szkoły projektowania, ale największym prestiżem nadal cieszą się te najstarsze, ulokowane w Barcelonie, zwłaszcza LaMassana, Eina czy Elisava. Popularność profesji projektanta sprawiła, że zarówno w Barcelonie, jak i w całej Hiszpanii powstały licznie mniejsze szkoły dizajnu. Większość z nich powiązana jest formalnie z którymś z uniwersytetów, dzięki czemu mogą uczestniczyć w programach wymiany (takich jak Erasmus), popularnych także w dziedzinie projektowania.

System edukacji w Hiszpanii jest taki, że przez trzy lata studenci zdobywają podstawowy zasób wiedzy i powinni go poszerzyć, uzyskując kolejny stopień naukowy. Dostępna jest szeroka gama uzupełniających studiów magisterskich i kursów we wszystkich możliwych specjalizacjach. Absolwenci, którzy mają taką wolę i środki, a przynajmniej jedno albo drugie, starają się uzupełnić wykształcenie za granicą, najchętniej w Londynie. Naprawdę sporo młodych hiszpańskich projektantów uczęszczało do Royal College of Arts albo do Central Saint Martin.

Jakie warunki spotykają po powrocie do Hiszpanii? W gruncie rzeczy w kraju produkuje się niewiele, jako że hiszpańskie firmy, podobnie zresztą jak ich konkurenci, muszą uciekać się do out­sourcingu. Niemniej rośnie w Hiszpanii liczba firm, które inwestują w dizajn. Według badań sprzed zaledwie kilku lat prawie 70 procent firm traktuje ­projektowanie jako element strategiczny i wykorzystuje je – przede wszystkim w zakresie komunikacji, kreowania marki i multimediów. Tutejsze firmy współpracują najczęściej z rodzimymi projektantami i czerpią z tego satysfakcję. ­Spośród firm produkcyjnych 37 procent zatrudnia własnych projektantów (z czego 74 procent – mniej niż 5 osób), a 73 procent z nich dysponuje ustrukturyzowanymi działami projektowymi. Zdecydowana większość firm w ciągu ostatnich trzech lat wprowadziła zaawansowane projektowo produkty lub usługi. Badania dowiodły także, że największe sukcesy (i to niezależnie od sektora działalności i wielkości) odnoszą przedsiębiorstwa, które doceniają znaczenie projektowania we wszystkich dziedzinach biznesowych. Ciekawe, że wiele ustaleń oraz konkluzje z tych badań okazały się zadziwiająco podobne do wyników badań przeprowadzonych w podobnym okresie m.in. w Danii. Ostateczny wniosek jest taki, że hiszpańskie przedsiębiorstwa mają przychylne nastawienie do dizajnu, ale jeszcze nie potrafią umiejętnie go wykorzystywać.

Dlatego wielu absolwentów szkół dizajnu próbuje pracować na własną rękę i zakłada swoje studia projektowe. Tak zrobił m.in. Martin Uza, który zaraz po ukończeniu studiów z zakresu sztuk ­pięknych rozpoczął pracę w Barcelonie, a teraz działa na rynku globalnym. Inni wciąż się wahają i od zakończenia studiów pracują w kilku miejscach na raz, np. Marti Guixe, który część czasu spędza w Berlinie, albo Roger Ibars, mieszkający obecnie w Tokio.

Młodzi dizajnerzy, którzy zdecydowanie ­stawiają na praktykę projektową w Hiszpanii, mogą liczyć na wsparcie ze strony lokalnej administracji. ­Programy różnią się znacznie w zależności od regionu, ale generalnie mogą to być np. darmowe kursy (np. zarządzania) albo odpłatne szkolenia, których koszt można sobie w ciągu następnych lat odliczyć od podatku. Wsparcie to nie jest ograniczone do konkretnej gałęzi przemysłu: każdy młody przedsiębiorca może złożyć aplikację o taką pomoc – finansowaną często z europejskich programów rozwoju przedsiębiorczości – choć faktem jest, że niektóre miasta w Hiszpanii szczególnie popierają twórcze sektory gospodarki. Na przykład w Barcelonie funkcjonuje atrakcyjny program 22@, który łączy w sobie koncepcję wparcia dla całego regionu, współpracę z lokalną agencją rozwoju i inkubatorem inicjatyw (Barcelona Activa) oraz bazę danych on‑line (TerminalB). Z kolei w Madrycie rozpoczęło właśnie działalność wielkie ­centrum Matadero, w którym udostępniono twórcom powierzchnie przeznaczone na organizację wystaw, warsztatów itp. Ideą przyświecającą temu przedsięwzięciu jest łączenie takich dziedzin jak architektura, dizajn, plastyka, taniec, muzyka itp. oraz wzajemne czerpanie z nich inspiracji.

Na szczęście jednak hiszpański dizajn to nie tylko eksperymenty. Dla wielu młodych projektantów najatrakcyjniejsza okazuje się działalność w tradycyjnych branżach. Na przykład Jaime Moreno, absolwent Art Centre College, zdecydował się założyć studio projektowe w swoim rodzinnym miasteczku, chociaż z góry wiedział, że nie będzie mieć wielu lokalnych klientów. Teraz stale podróżuje, a Mormedi stało się jedną z największych firm projektowych w Hiszpanii. Inne duże studio, adn, ma siedzibę w Bilbao – mieście, gdzie ciągle można znaleźć interesującą bazę w lokalnej wytwórczości.

Młodzi projektanci muszą rywalizować z twórcami ze starszego pokolenia, o wyrobionej renomie i silnej pozycji na rynku (André Ricard, Miguel Milà, Jorge Pensi, Josep Lluscà i wielu innych, którzy z powodzeniem współpracują głównie z rodzimymi firmami). W miejscach, gdzie konkurencja jest duża, np. w Katalonii czy Madrycie, wyższa jest też społeczna świadomość roli projektowania, co przekłada się z kolei na większe zapotrzebowanie na dizajn. Z drugiej strony trudniej tam zdobyć nowych klientów i niełatwo utrzymać przy sobie dotychczasowych. Takie kłopoty pomagają przezwyciężyć ośrodki wzornictwa. Pierwszym hiszpańskim centrum dizajnu było założone w 1973 roku w Barcelonie BDC (Barcelona Design Centre), które ciągle cieszy się międzynarodową renomą, jako że przez lata właśnie ten ośrodek był jedynym głosem hiszpańskiego projektowania za granicą. Dziesięć lat później w Bilbao powstało DZ, a następnie Impiva w Walencji. Obecnie w Hiszpanii jest 12 centrów dizajnu, które czeka zespolenie w jedną federację, koordynowaną przez DDI – narodową agencję promocji wzornictwa podległą Ministerstwu Przemysłu. Dobry, aktywny ośrodek sprawia, że na danym terenie bardzo wyraźnie wzrasta poziom i liczba przedsięwzięć związanych z dizajnem, adresowanych zarówno do oferujących usługi projektowe, jak i do ich klientów. Region jest lepiej reprezentowany na międzynarodowych targach i konkursach projektowych, łatwiej znaleźć partnerów do realizacji projektów. Agencja rządowa z kolei jest odpowiedzialna za politykę rozwoju dizajnu w Hiszpanii i korygowanie popełnianych w tym sektorze błędów. DDI zleciła na przykład badania na temat znaczenia wzornictwa w skali kraju, po czym udostępniła ich wyniki i metodykę ośrodkom regionalnym, aby mogły przeprowadzić analogiczne badania na swoim terenie.

Jorge Pensi, krzesło „Splash”, prod. Amat-3, 1998, www.amat-3.com, www.sidi.es

Jorge Pensi, krzesło „Splash”, prod. Amat-3, 1998, www.amat-3.com, www.sidi.es

Jorge Pensi, krzesło „Splash”, prod. Amat-3, 1998, www.amat-3.com, www.sidi.es

Jorge Pensi, lampa „Sor”, prod. Vanlux, 2004, www.grupoblux.com, www.sidi.es

Jorge Pensi, lampa „Sor”, prod. Vanlux, 2004, www.grupoblux.com, www.sidi.es

Jorge Pensi, lampa „Sor”, prod. Vanlux, 2004, www.grupoblux.com, www.sidi.es

Jorge Pensi, lampa „Boletus”, prod. B.Lux, 2006, www.grupoblux.com, www.sidi.es

Jorge Pensi, lampa „Boletus”, prod. B.Lux, 2006, www.grupoblux.com, www.sidi.es

Jorge Pensi, lampa „Boletus”, prod. B.Lux, 2006, www.grupoblux.com, www.sidi.es

Projektanci, którym nie udaje się nawiązać efektywnej współpracy z przemysłem, czasami próbują realizować swoje projekty na własną rękę. Nowym przykładem tego rodzaju inicjatyw może być abr – nie tyle producent, ile właśnie realizator idei młodych dizajnerów. Podobnie zaczynało wiele firm dobrze dziś znanych na rynku światowym, na przykład Santa&Cole, Punt Mobles czy Mobles 114.

W ten czy inny sposób wszystko sprowadza się do potrzeby wdrażania dizajnu, a w tym względzie nie zaszliśmy jeszcze daleko. Niektóre targi branżowe przyczyniają się do wymiany informacji między wystawcami a publicznością, co jest jakąś formą promocji, ale wciąż brakuje typowych targów projektowania, na których wzornictwo nie byłoby tylko dodatkiem do głównego wydarzenia. Targi meblarskie w Walencji oferują przestrzeń realizatorom wspomnianego już programu nude; inne przykłady inicjatyw zorientowanych na promocję dizajnu to Ofitec, Alimentaria, Constumat czy Cevisama, gdzie projektanci mogą pokazać swe prace i poznać klientów. Cenionym miejscem spotkań środowiska są targi meblarskie organizowane przez sidi, instytucję od lat propagującą hiszpański dizajn za granicą. Kolejna instytucja, Instytut ds. Handlu Zagranicznego ICEX, oferuje projektantom program wyjazdów zagranicznych, które mają się przyczynić do poprawy wizerunku ­Hiszpanii oraz eksportowanych przez nią dóbr i usług. ICEX przygotowuje prezentacje projektów i produktów autorstwa wybranych dizajnerów na nowych rynkach – w Japonii („Spain Color” i „Spain Again”) czy w Chinach („300% Design”). Zdarza się też, że pomaga młodym projektantom zorganizować prezentację za granicą (np. w ramach „100% Design” w Londynie).

Ministerstwo Przemysłu zachęca małe i średnie przedsiębiorstwa, aby zlecały projekty i w ten sposób zwiększały swoją konkurencyjność. Istnieją programy „kojarzenia” przedsiębiorstw i projektantów, a rezultaty ich współdziałania prezentuje się na targach. Wiele z takich projektów odniosło sukces, co zwykle skłania obie strony do regularnego kontynuowania współpracy. Warto podkreślić, że projektowanie produktu wspierają inne działania projektowe jak np. kreowanie marki. Część tego rodzaju inicjatyw na rzecz małych i średnich przedsiębiorstw realizowana jest w ramach programu Innompresa.

Przed podjęciem decyzji administracja zawsze zasięga opinii ekspertów. W Hiszpanii działa wiele stowarzyszeń projektantów: gros z nich – na przykład fad, które istnieje już przeszło 100 lat i liczy ponad 1000 członków – skupione jest w Katalonii. Ale stowarzyszenia istnieją we wszystkich regionach Hiszpanii: adcv w Walencji, Di‑Mad w Madrycie, aaad w Andaluzji). Po długich staraniach w tym roku wreszcie udało się powołać unię hiszpańskich stowarzyszeń projektowych. Organizacja ta nie ma struktury, ale może reprezentować całe środowisko i koordynować w całym kraju działania w zakresie badań, organizacji kongresów czy wystaw.

W ostatnich latach organizuje się w Hiszpanii coraz więcej wystaw dizajnu i praktycznie w każdym mieście można natrafić na tego typu wydarzenie. Ponieważ nie ma ani jednego muzeum dizajnu (pierwsze ma powstać w Barcelonie w roku 2010), czasami trudno znaleźć odpowiednie miejsce na ekspozycję. Pięknymi, przestronnymi pomieszczeniami dysponuje fad, stosowne powierzchnie wystawowe są też w centrum dizajnu i w Matadero w Madrycie. ­Niedawno w Gijón, w Asturii, otwarto nowe centrum wystawowe LABoral Centro de Arte y Creación Industrial, nastawione głównie na promocję sztuki, nauki, technologii i wzornictwa. Z wydarzeń, których program nie ogranicza się do ekspozycji, w pierwszym rzędzie wymienić należy słynne festiwale Primavera del Disseny (ostatnia edycja w roku 2003), niedawny festiwal holenderskiego dizajnu w Madrycie, kongres typografów w Walencji czy madrycki kongres IberoAmericano.

Skompilowanie wszystkich wiadomości o dizajnie w Hiszpanii wydaje się zadaniem niewykonalnym. Pożytecznym źródłem informacji może okazać się strona DDI– www.ddi.es – na której odnotowywane są inicjatywy podejmowane w całym kraju.

Tłumaczenie Jerzy Dźwigała

Szukaj nas na Facebooku

Szukaj