O autorze

Ake Rudolf

Artykuł

Artykuł ukazał się w numerze 10 (I/2004) kwartalnika 2+3D

Projektowanie przemysłowe

Jak oni to robią?

Ake Rudolf, 12 października 2012

Artykuł archiwalny

Włosi są dumni ze swojego dizajnu – uważają, że jest ważną częścią współczesnej kultury i oddziałuje na cały świat. Widzą go nie jako wyspecjalizowaną dyscyplinę, lecz jako różnorakie działania kształtujące otoczenie człowieka. Słowo „dizajn” oznacza we Włoszech „świat projektowania” obejmujący co najmniej trzy dziedziny: wzornictwo przemysłowe, projektowanie graficzne oraz projektowanie mody, które składają się na – jak nazywają to pedagodzy wzornictwa – „kulturę tworzenia”, widoczny w codziennym życiu Włochów efekt współpracy wielu osób.

Carlo Bartoli, „Wing”, prod. SEGIS

Carlo Bartoli, „Wing”, prod. SEGIS

Carlo Bartoli, „Wing”, prod. SEGIS


To właśnie współpraca projektantów, inżynierów i producentów przyczyniła się do sukcesu włoskiego wzornictwa. Warsztaty rzemieślnicze, skupione
w północnej części kraju, zawsze ściśle ze sobą współdziałały, wymieniając doświadczenia i podnosząc umiejętności. Mimo że z czasem rodzinne warsztaty przekształciły się w przedsiębiorstwa, ożywione kontakty między nimi nie zanikły. Bliskie sąsiedztwo sprzyjało również kontaktom studentów ze skupionych w północnowłoskich miastach szkół architektury
i uczelni plastycznych. W latach powojennych, nim powstały we Włoszech pierwsze szkoły wzornictwa, zajmowali się nim architekci. Chętnie współpracowali z inżynierami, którzy niejednokrotnie byli równocześnie producentami. Razem doświadczali możliwości materiałowych
i w trakcie tych prób powstało wiele wyrobów uznanych dziś za ikony włoskiego dizajnu. Z tego okresu płodnej współpracy pochodzą fundamenty dzisiejszej wysokiej jakości wytwórczej, ale też i akceptujący stosunek do eksperymentów.

Isao Hosoe & Etien Veeman, „Please”, prod. SEGIS

Isao Hosoe & Etien Veeman, „Please”, prod. SEGIS

Isao Hosoe & Etien Veeman, „Please”, prod. SEGIS

Obecnie wielu projektantów młodego pokolenia pracuje po studiach w rodzinnych firmach – wymyślają nowe rozwiązania, które dużo łatwiej trafiają do produkcji niż kiedyś projekty ich rodziców. Startują z pozycji, która umożliwia im realizację pomysłów – nie czekają na zlecenia, zwłaszcza że rynek stale domaga się nowych wzorów. Oprócz tych sprzyjających czynników i społecznej akceptacji, do powstania i rozwoju włoskiego wzornictwa przyczyniły się działania organizacyjne podejmowane w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, kiedy tamtejszy przemysł przeżywał kryzys. Wzornictwo lat sześćdziesiątych – szczególnie w zakresie wyposażenia wnętrz – było zdominowane przez produkty skandynawskie. Włoski przemysł kopiował w tym czasie na potrzeby krajowego rynku francuskie stylowe meble z początków stulecia. Zbawienna okazała się inicjatywa powołania Targów w Mediolanie, z którą wystąpił ówczesny prezes włoskiego Stowarzyszenia Przemysłu Meblarskiego oraz miesięcznik
„Il Mobile Italiano”. Targi miały się stać narzędziem wspomagającym eksport włoskich wyrobów. Otwarto je w 1961 roku, pod nazwą „Salone del Mobile”. Podobnie jak w Triennale di Design, początkowo uczestniczyło w nich niewiele firm produkujących nowoczesne meble. Przełom nastąpił w roku 1965, gdy Targom towarzyszyła retrospektywna wystawa mebli z ostatniego dziesięciolecia oraz prezentacja współczesnych wyrobów. Uzmysłowiły one publiczności i prasie fachowej niedostatek dobrych projektów, który wskazywał z kolei na słabości kształcenia w tej dyscyplinie. To zdarzenie wyznaczyło kierunek rozwoju przemysłu, który po latach przyniósł sukces włoskiemu wzornictwu. Targi powiększały się, a ich znaczenie rosło – dzisiaj należą do najważniejszych na świecie, głównie za sprawą prezentacji nowych tendencji w projektowaniu. Wystawcami są nie tylko profesjonaliści, ale
i szkoły wzornictwa z całego świata. Spontanicznie pojawiły się imprezy towarzyszące – wystawy firm produkcyjnych i handlowych, młodych projektantów i uznanych biur projektowych oraz spotkania. Co roku w czasie Targów cały Mediolan bierze udział w wielkim święcie dizajnu,
a środowisko projektantów z północnych Włoch prezentuje swój dorobek przyjezdnym z całego świata. Ten „projektowy karnawał” działa jak magnes, przyciągając do Mediolanu nowe talenty. Ważną instytucją kulturalną jest położona w sercu miasta siedziba działającego od początku lat trzydziestych Triennale di Milano – miejsce, gdzie na wystawach i konferencjach projektanci spotykają się już od kilku pokoleń. Dyrekcja centrum zabiega od lat o fundusze na zorganizowanie tam pierwszego we Włoszech muzeum projektowania. Rozwój wzornictwa wspomagają też specjalistyczne pisma, takie jak „Abitare”, „Ottagono”, „Interni”, „DDN” czy „Modo”, które obok rodzimej twórczości prezentują dokonania światowe.

E. Goshen & D. Eytan (E. Goshen Architects LTD), „Esse”, prod. LAULDIE. Goshen & D. Eytan (E. Goshen Architects LTD), „Esse”, prod. LAULDIE. Goshen & D. Eytan (E. Goshen Architects LTD), „Esse”, prod. LAULDI

E. Goshen & D. Eytan (E. Goshen Architects LTD), „Esse”, prod. LAULDI

E. Goshen & D. Eytan (E. Goshen Architects LTD), „Esse”, prod. LAULDIE. Goshen & D. Eytan (E. Goshen Architects LTD), „Esse”, prod. LAULDIE. Goshen & D. Eytan (E. Goshen Architects LTD), „Esse”, prod. LAULDI

Wobec braku pomocy państwowej – Włosi i tak tradycyjnie nie ufają organom państwowym – powstały większe i mniejsze stowarzyszenia, reprezentujące wszystkie dziedziny projektowe. Większość z nich, np. Sistema Design Italia przy Politechnice w Mediolanie, Camera Italiana del Design, stowarzyszenie projektantów wzornictwa przemysłowego CNAD, grafików AIAP czy projektantów mody CNI, ma charakter naukowo-organizacyjny. Inne, tak jak portal internetowy „Design-Italia”, obok działalności informacyjnej zajmują się reklamą i lobbingiem. Najważniejszą organizacją wzornictwa przemysłowego jest założone w roku 1956 ADI (Associazione per il Disegno Industriale), przyznające co roku prestiżowe nagrody Compasso d’Oro za najlepsze produkty włoskiego przemysłu. ADI promuje projektowanie, wspomaga dizajnerów i firmy, oferując na przykład honorowane przez sądy cywilne, płatne konsultacje ekspertów z zakresu prawa autorskiego. Eksperci techniczni udzielają pomocy w rozwiązywaniu problemów wdrożeniowych i produkcyjnych czy przy wyborze właściwego materiału. Odpowiednie agendy ADI badają poziom kształcenia w szkołach średnich i uczelniach, przygotowują konferencje i warsztaty dla studentów lub zawodowców, wymieniają doświadczenia z ośrodkami zagranicznymi. Organizacja wykorzystuje raporty i ekspertyzy swoich komisji naukowych, starając się wpływać na decyzje władz dotyczące wzornictwa i uprawiających je projektantów.

Sandi Renko, „Halowing”, prod. GAMMA 3 LUCE

Sandi Renko, „Halowing”, prod. GAMMA 3 LUCE

Sandi Renko, „Halowing”, prod. GAMMA 3 LUCE

Oprócz szkolnictwa, prawie wszystkie inicjatywy włoskiego dizajnu – od współpracy firm i ludzi po organizację funduszy i stowarzyszeń – są przedsięwzięciami prywatnymi. Wystawa „Italian Design on Tour”, którą w listopadzie 2003 można było obejrzeć w Warszawie, jest projektem grupy ludzi, którzy pracując w różnych dziedzinach projektowych, postawili sobie za cel nawiązanie kontaktów między twórcami włoskimi i zagranicznymi. Bardzo dużą rolę w realizacji prywatnych inicjatyw odgrywa często przemysł, traktujący tego rodzaju działania jako źródło przyszłych profitów. Firmy inwestują również w prywatne szkoły – np. Benetton finansuje „Fabricę”, a firma Speciale Tecno Padova powołała do życia „Scuola Italiana Design”. Motywem podobnych działań może być troska o wizerunek firmy lub starania o pozyskanie najzdolniejszych absolwentów. We Włoszech studia są płatne (także na uczelniach państwowych), więc stypendia fundowane przez przemysł są szczególnie pożądane.

K. Tomita, „Morode cutlery”, prod. COVOK. Tomita, „Morode cutlery”, prod. COVO

K. Tomita, „Morode cutlery”, prod. COVO

K. Tomita, „Morode cutlery”, prod. COVOK. Tomita, „Morode cutlery”, prod. COVO

Państwo włoskie dopiero teraz zaczyna popierać i wspomagać dizajn. W ubiegłym roku rząd wystąpił z inicjatywą ochrony praw autorskich, przewidziano fundusze na powołanie muzeum wzornictwa, pomoc dla rzemiosła oraz ulgi podatkowe dla firm finansujących badania naukowe. U podłoża tych inicjatyw leży jednak przede wszystkim popieranie przemysłu, a nie kultury. Dlatego też Włosi prawdopodobnie dalej będą polegać raczej na środowiskowych inicjatywach niż oczekiwać pomocy ze strony państwa.

Shin & Tomok Azumi, „Lem”, prod. LA PALMAShin & Tomok Azumi, „Lem”, prod. LA PALMA

Shin & Tomok Azumi, „Lem”, prod. LA PALMA

Shin & Tomok Azumi, „Lem”, prod. LA PALMAShin & Tomok Azumi, „Lem”, prod. LA PALMA

Autor, urodzony w Polsce, studiował grafikę użytkową w Berlinie. Współpracował przy projekcie IDoT jako kurator wystawy polskich projektantów w Warszawie. W 2011 był dyrektorem programowym Międzynarodowego Festiwalu Designu w Berlinie. Obecnie zaangażowany jest w pracę kuratorską.

Szukaj nas na Facebooku

Szukaj