O autorze

Agata Szydłowska

Ukończyła historię sztuki na Uniwersytecie Warszawskim. Jest doktorantką w Szkole Nauk Społecznych przy Instytucie Filozofii i Socjologii PAN . Pracowała m.in. przy Overdesigned? Prace członków STGU (Łódź Design Festival, 2011), Design for Freedom, Freedom in Design (Tokio, Berlin, 2011) czy Obok. Polska-Niemcy. 1000 lat historii w sztuce (Berlin, 2011). Jej teksty ukazują się m. in. w 2+3D, WAW, Tytule Roboczym, Futu. Wykłada w School of Form w Poznaniu.

Artykuł

Artykuł ukazał się w numerze 30 (I/2009) kwartalnika 2+3D

Ilustracje

Projektowanie graficzne

Jan Kallwejt w kraju stereotypów

Agata Szydłowska, 9 lipca 2013

Artykuł archiwalny

Przeciętnemu smakoszowi popkultury rysunki Jana Kallwejta kojarzą się przede wszystkim z niepokorną firmą Chrum, produkującą T-shirty. Ci bardziej zaawansowani znają zapewne ilustracje zamieszczane na stronie kolektywu Będzin Beat lub elementy identyfikacji wizualnej dla DJ-ów i artystów hip-hopowych. Natomiast szerokie rzesze odbiorców niejednokrotnie stykają się z kolorowymi grafikami Kallwejta realizowanymi dla wielkich korporacji i bardzo poważnych czasopism. Jednak to w niszowych i niezależnych projektach najlepiej widać charakterystyczną dla twórcy fantazję i poczucie humoru.

Jan Feliks Kallwejt jest warszawskim ilustratorem i grafikiem, który po zdobyciu doświadczenia w agencjach w Warszawie i Hamburgu postanowił założyć własne, jednoosobowe studio. Zajmuje się przede wszystkim tworzeniem rysunków na potrzeby portali i wydawnictw oraz opracowywaniem logotypów. Jego wrażliwość wizualna została przefiltrowana przez estetykę street artu, grafiki na deskorolkach i japońskiego komiksu manga. Rezultatem jest krzykliwy świat ludzi-gum o obłych sylwetkach, człekokształtnych zwierząt, drapieżnych roślin i nieobyczajnych piktogramów. Czerpiąc obficie z wokabularza stereotypów, popkulturowych ikon i symboli, tworzy przedstawienia niejednokrotnie obrazoburcze i zawsze prowokacyjne. 

Grafiki zaprojektowane dla firmy Chrum – dowcipne i nieco rubaszne obrazki łączone z typografią – są ściśle związane z charakterem marki. Oparty na grze słów nadruk Got to have balls (Trzeba mieć piłki/jaja) przedstawia czarnoskórego koszykarza trzymającego dwie piłki na wysokości spodenek, natomiast Lard Lauren Polo (Smalec Lauren Polo, żartobliwe przekształcenie nazwy Ralph Lauren Polo) to nic innego jak wizerunek gracza w polo ujeżdżającego prosiaka. Zestaw piktogramów zaprojektowanych w agencji Max Weber jest mieszanką sacrum i profanum, przedstawień ze Starego ­Testamentu (Adam i Ewa, drzewo poznania dobra i zła, arka Noego), sylwetek praludzi obrazujących teorię ewolucji Darwina, będącą w oczywistej sprzeczności z wyżej wymienioną Księgą oraz najróżniejszych potworów i innych kreatur. Natomiast we współpracy z agencją Mutado Milan powstała seria nieprzyzwoitych znaków drogowych poświęconych w większości różnym praktykom seksualnym, oraz piktogramów informujących m.in. o drodze ucieczki przed Pac‑Manem.

Projekt nadruku na koszulkę dla firmy Chrum, 2008

Projekt nadruku na koszulkę dla firmy Chrum, 2008

Projekt nadruku na koszulkę dla firmy Chrum, 2008

Projekt nadruku na koszulkę dla firmy Chrum, 2008

Projekt nadruku na koszulkę dla firmy Chrum, 2008

Projekt nadruku na koszulkę dla firmy Chrum, 2008

Realizacje powstałe w ramach wystawy „Walt Disney is Dead” we wrocławskim BWA w październiku 2007 roku są utrzymane w duchu szeroko pojętego street artu. Dotyczy to zarówno mocno karykaturalnej, uproszczonej formy osobliwej sceny miłosnej namalowanej w niszy na poły zrujnowanej galerii, jak i złośliwej interpretacji ikon animacji w postaci charakterystycznych dla Kallwejta piktogramów. Bez trudu można w nich odnaleźć bezpośredniość, a nawet obcesowość niejednokrotnie cechującą sztukę ulicy, nieuwikłaną w siatkę kształtujących gusta instytucji artystycznych. Krytykując i wyszydzając popkulturę i mechanizmy działania przemysłu rozrywkowego, Kallwejt nie przebiera w środkach – nokautuje ofiarę za pomocą najmniej wyszukanych zestawów skojarzeń. W ten sposób Myszka Mickey wyłania się z waginy nagiej, bezgłowej hybrydy, by innym razem zamienić się w fallusa.

Ikony popkultury, tym razem polskiej, przaśnej, socjalistycznej, można znaleźć na dwóch ilustracjach dla magazynu „Polenplus”, poświęconych Polsce lat osiemdziesiątych. ­Kallwejt przedstawił na nich wszystko, co trzeba: wąsaty Pałac Kultury zwieńczony flagą z napisem „PRL” (oraz zegarem odsłoniętym w 2000 roku, co, nie bez złośliwej satysfakcji, należy wytknąć autorowi), latającego Malucha, szynkę konserwową, kawę inka, ocet, wyrób czekoladopodobny, balon w formie głowy generała Jaruzelskiego, blok z wielkiej płyty, meblościanki, bar mleczny i kolejkę po mięso. Podręczny zestaw skojarzeń z PRL autor ułożył na płaszczyźnie w niemal geometrycznym porządku, a zastosowanie prawie całkowitej symetrii oraz płaskich plam barwnych i maksymalnie uproszczonych form pozwala na wzrokowe opanowanie przebogatej ikonosfery ostatniej dekady komunizmu. Równie ironiczne podejście do polskiej rzeczywistości i potocznego o niej wyobrażenia charakteryzuje ilustrację do alternatywnego przewodnika po Śląsku, zrealizowaną na zamówienie Będzin Beat. Przedstawia ona głowę wąsatego i trochę zaniedbanego mężczyzny, z której wyrasta stereotypowy krajobraz tego regionu, złożony z kopalni, kominów fabrycznych, poniemieckiej budowli, bloku mieszkalnego i tramwaju, który prawdopodobnie służy jedynie do wprowadzenia diagonalu do kompozycji. Rysunek zyskuje na trafności, gdy okazuje się, że alternatywny szlak nie prowadzi do zamków książąt śląskich, ale do zrujnowanych kompleksów poprzemysłowych.

Ilustracja do alternatywnego przewodnika po Śląsku, Będzin Beat, 2007

Ilustracja do alternatywnego przewodnika po Śląsku, Będzin Beat, 2007

Ilustracja do alternatywnego przewodnika po Śląsku, Będzin Beat, 2007

Jan Kallwejt, podobnie jak wielu dizajnerów z całego świata, nie omieszkał krytycznie skomentować sytuacji politycznej, która towarzyszyła Igrzyskom Olimpijskim w Pekinie i która wokół nich narosła. Pod szyldem Chrum powstała seria trzech koszulek. Na nadruku nawiązującym do japońskiego przedstawienia trzech mądrych małp, z których pierwsza, zasłoniwszy oczy, „nie widzi zła”, druga, zatykając uszy, „nie słyszy zła”, a trzecia, zakrywszy usta, „nie wypowiada zła”, postaci zwierząt zastąpiły sylwetki sportowców reprezentujących trzy rasy ludzkie. Buddyjska mądrość zalecająca milczenie na temat zła dla uniknięcia tegoż, została zinterpretowana w kontekście obojętności całego świata na nieposzanowanie praw człowieka i zasad demokracji w Kraju Środka. Pozostałe dwa T‑shirty przedstawiają Mao Tse‑tunga w okularach z kół olimpijskich oraz chińskiego żołnierza biegnącego z pochodnią.

Projekt nadruku na koszulkę dla firmy Chrum, 2008

Projekt nadruku na koszulkę dla firmy Chrum, 2008

Projekt nadruku na koszulkę dla firmy Chrum, 2008

Za prawdziwie wywrotowy projekt uznać można – niezależnie od intencji autora – dwa piktogramy z zestawu z agencji Mutado Milan. Nawiązują one do znaków umieszczanych na męskich i damskich toaletach, lecz zamiast chłopca i dziewczynki przedstawiają sylwetki transseksualistów. Symbole te, umieszczone wśród znaków, obrazujących np. różne rodzaje damskich majtek, przywołują problem braku miejsca w społeczeństwie dla osób o nienormatywnej seksualności.

Seria ikonek dla agencji Mutado Milan

Seria ikonek dla agencji Mutado Milan

Seria ikonek dla agencji Mutado Milan

Używając bogatej wyobraźni i swobodnych skojarzeń, Jan Kallwejt przetwarza całe bogactwo motywów zapożyczonych z kultury popularnej w dowcipne i frywolne ilustracje oraz pikantne piktogramy. Zachowując stylistykę graffiti i rysunków na deskorolkach, autor dostosowuje formę swoich realizacji do medium, jakim jest internet. Te jaskrawe, klarowne i lapidarne grafiki są powiewem świeżości w świecie polskiej ilustracji, która wciąż zbyt często pozostaje pod wpływem poetyckiej, malarskiej metaforyki.

Szukaj nas na Facebooku

Szukaj