Artykuł

Artykuł ukazał się w numerze 33 (IV/2009) kwartalnika 2+3D

Produkt

Pomysł, produkt, przestrzeń. Rozmowa z Joanem Gasparem

8 stycznia 2011

— Tomasz Budzyń: Chyba każdy projektant, bazując na tym, co, jak i dla kogo projektuje, tworzy sobie własną definicję dizajnu. Czym więc jest on według ciebie?
— Joan Gaspar: Dizajn jest niezbędnym elementem dzisiejszego świata – łącznikiem pomiędzy przemysłem a konsumentem. Bez niego konsumenci, czyli my wszyscy, czulibyśmy się zagubieni. Wyobrażasz to sobie? Obiekty, narzędzia, których nigdy by nie modyfikowano, ani nie weryfikowano ich funkcjonalności. Bez dizajnu, a więc bez projektantów, nie powstawałyby żadne nowe produkty. Nie twierdzę, rzecz jasna, że wszystkie produkty na rynku są nam niezbędne, ale taka sytuacja byłaby dla ludzi nie tyle nieznośna, co wręcz niebezpieczna. Nie mówiąc o tym, że świat byłby potwornie nudny.

Komu naprawdę potrzebny jest dizajn? Niektórzy twierdzą, że samym projektantom…
Wszyscy go potrzebujemy. Wszyscy jesteśmy użytkownikami produktów, które ktoś zaprojektował. Nasza codzienność jest nimi wypełniona, nieustannie się nimi posługujemy, a one z kolei oddziałują na nas samych.

Krzesło dla dzieci Julieta, prod. Resinas Olot, 2005

Krzesło dla dzieci Julieta, prod. Resinas Olot, 2005

Krzesło dla dzieci Julieta, prod. Resinas Olot, 2005

Jako projektant zaczynałeś od lamp. Masz ich na koncie wiele. To przypadek, zbieg okoliczności, czy jakieś szczególne zainteresowanie tymi obiektami?
Zawodu projektanta uczyłem się w firmie produkującej lampy. To były moje pierwsze projekty i stąd „specjalizacja” w tej dziedzinie. Projektowanie lamp to bardzo wdzięczne zajęcie, dające możliwość kreowania całych wnętrz i atmosfery samym światłem.

Oglądającemu twoje projekty od razu rzuca się w oczy duża swoboda stylistyczna, lekkość. Czy to efekt samego procesu projektowania? Chyba dobrze się bawisz, projektując?
Nie lubię obiektów krzykliwych, wolę te proste, harmonijne, które samą formą sugerują swoje przeznaczenie i których używa się w sposób intuicyjny. Nie ulegam zbytnio nowinkom czy najnowszym trendom, chociaż czasem trudno uciec od tego, co nas otacza. Staram się, aby każdy projekt powstawał po gruntownej analizie i przemyśleniach, by był zrozumiały i żeby pozostał zrozumiały i funkcjonalny mimo upływu czasu.

Świat się cały czas rozwija. Nowe technologie zwiększają możliwości człowieka, a zwiększone możliwości wyzwalają nowe potrzeby. Na potrzeby odpowiada dizajn. Ale oprócz nowych produktów projektanci stoją za powtarzającymi się, czasami lekko zmodyfikowanymi projektami, w których najważniejsza jest nowa forma, kolor, wbicie się w chwilowy trend. Powstają podobne krzesła, zegarki itp. Czy to aby nie przeczy idei dizajnu?
Projektanci są bardzo ważną częścią przemysłu. Przemysł jako taki nie może istnieć, jeśli konsumentów nie będzie się zaskakiwać, wprowadzać urozmaiceń do produktów. Przemysł opiera się właśnie na innowacji, redefinicji – dzięki temu powstają nowe, zaskakujące, ale i funkcjonalne ­produkty. Oczywiście, w wielu przypadkach modyfikacje czy ulepszenia mają charakter wyłącznie estetyczny.

Jak ważne są dla ciebie materiał i ­technologia? Czytając o niektórych twoich projektach, np. o koncepcji roweru Aneto, można dojść do wniosku, że to one decydują o formie.
Dobór odpowiedniej metody produkcji zależy od wielu czynników. Dla mnie najważniejsza jest estetyka. Każda technika wytwórcza ma swój język estetyczny. Kiedy zaczynam projektowanie jakiegoś obiektu, muszę szybko ustalić, w jakiej technologii może być produkowany. Nie da się projektować, nie wiedząc, z jakiego materiału powstanie produkt końcowy.

Reflektor Atlas, prod. Marset Iluminación, 2000

Reflektor Atlas, prod. Marset Iluminación, 2000

Reflektor Atlas, prod. Marset Iluminación, 2000

Który ze swoich projektów uważasz za najbardziej udany – nie tylko z punktu widzenia projektanta, ale także producenta, inwestora, a w końcu użytkownika?
Szczerze mówiąc, trudno mi odpowiedzieć. Jeśli chodzi o wyniki sprzedaży, największym powodzeniem cieszą się chyba reflektor Atlas (powyżej) lub Neon Luz (poniżej). Z entuzjastycznym przyjęciem spotkało się również krzesło Lisboa. Najbardziej zadowolony jestem jednak z lampy ulicznej Inter (poniżej), a najdumniejszy ze słupka Finisterre, produkowanego od 1992 roku. Jego forma jest tak samo aktualna teraz jak wtedy, kiedy projekt wyszedł spod mojej ręki. Dla mnie najważniejsze jest, że patrząc wstecz, nie żałuję żadnego projektu ani żadnego produktu, nie zmieniałbym ich, nie poprawiał. Moja praca nieustannie napawa mnie satysfakcją i śmiało mogę powiedzieć, że jestem z niej dumny.

Lampa Neón de Luz, prod. Marset Iluminación, 2004

Lampa Neón de Luz, prod. Marset Iluminación, 2004

Lampa Neón de Luz, prod. Marset Iluminación, 2004

Lampa miejska Inter, prod. DAE, 2005

Lampa miejska Inter, prod. DAE, 2005

Lampa miejska Inter, prod. DAE, 2005

Czy mógłbyś odsłonić trochę jej kulisy? Jak działa twoje biuro? Jak dzielicie się w nim pracą?
Moje biuro jest bardzo małe, mam jednego stałego współpracownika, ale w zależności od ilości pracy bywało, że miałem ich trzech. Sposób pracy nie jest zbyt oryginalny, może wręcz typowy dla biur kreatywnych, bo czasem zmieniam mechanizmy dochodzenia do ostatecznej wersji ­projektu. Sam zawsze zaczynam od odręcznych rysunków w bloku czy notatniku pełnym szkiców. Rysuję skończony produkt i formę poszczególnych ­części. Kiedy już wiem, co chcę zaproponować, do głosu dochodzą moi współpracownicy oraz cała informatyka.

Projektanci bardzo często, może nawet prawie zawsze, pracują nad konkretnymi, określonymi zleceniami producentów. Niejako z góry postawieni są w sytuacji pracy nad konkretnym projektem. Czy zdarzyło ci się samemu wyjść z projektową interwencją, zwracając uwagę na jakiś konkretny problem?
Mam w dorobku projekty, które są wynikiem briefingu, i takie, które są moją własną inicjatywą. Sposób, w jaki pracuję, sprawia, że czuję się komfortowo w obydwu wypadkach. Generalna zasada jest taka, że gdy projektant zaczyna pracować niezależnie, bez zamówienia, to wyszukiwanie tematów i proponowanie projektów, które mogłyby zainteresować tę czy inną firmę, staje się dla niego czymś normalnym. Dużo projektów zrealizowałem bez konkretnego zamówienia, np. lampę uliczną Inter (DAE), słupek uliczny Finisterre (Santa&Cole), reflektor Atlas (Marset Iluminación)… Rezultatem zamówień są projekty dla firmy ROCA – oni wiedzą, czego chcą i czego od ciebie oczekują.

Teraz trochę szersze pytanie: jak w Hiszpanii podchodzi się do projektowania? Czy dla władz, przedsiębiorców projektanci są ważnymi partnerami? Czy wzornictwo postrzegane jest jako istotna dziedzina? Jeżeli tak, to jak to osiągacie?
Należę do tych, którzy uważają, że wzornictwo przemysłowe powinny promować prywatne firmy jako najbardziej zainteresowane oryginalnością swoich produktów. Pieniądze publiczne, które Hiszpania przeznacza na promowanie dizajnu, w dużej części wydawane są na inicjatywy traktujące go jako dyscyplinę artystyczną. Tymczasem powinno się je wykorzystywać na motywowanie przedsiębiorców, tłumacząc im po prostu korzyści płynące z wzornictwa, jego rolę w podnoszeniu konkurencyjności.

Lampa Atila, prod. Marset Iluminación, 2006

Lampa Atila, prod. Marset Iluminación, 2006

Lampa Atila, prod. Marset Iluminación, 2006

Lampa podłogowa Nolita, prod. Marset Iluminación, 2008

Lampa podłogowa Nolita, prod. Marset Iluminación, 2008

Lampa podłogowa Nolita, prod. Marset Iluminación, 2008

W Polsce ostatnio często postuluje się zakładanie regionalnych centrów dizajnu. Wiem, że w Barcelonie działa takie centrum. Co ty, jako projektant barceloński, możesz powiedzieć o jego działalności? Czy jest dla was ważna i przynosi wymierne efekty?
Sam termin „regionalne centrum dizajnu” nie wywołuje u mnie pozytywnych skojarzeń. W Barcelonie mamy stowarzyszenie FAD (Foment de les Arts Decoratives), które stawia sobie za cel promocję dizajnu i wyodrębnienie go spośród architektury i sztuk dekoracyjnych, między którymi jest lokowany. Wydaje mi się, że dizajn nie powinien mieć za wiele wspólnego z regionalizmem. Wzornictwo wiąże się raczej z rozwojem przemysłu poszczególnych krajów, z modernizacją ich bazy – tak materialnej, jak społecznej. W Hiszpanii rozwój dizajnu jest proporcjonalny do wzrostu industrializacji kraju, stanowi kontynuację ewolucji społeczeństwa, które osiągnęło wyższy poziom kulturalny i ekonomiczny. Do państw z czołówki jeszcze nam trochę brakuje, ale pracujemy nad tym.\

„Pomysł, produkt, przestrzeń” to tytuł wykładów, które wygłosisz w listopadzie w Warszawie i Krakowie*. Te trzy kategorie są dla projektantów niezmiernie istotne, świadomość ich współistnienia jest sprawą kluczową. Proszę o krótkie wprowadzenie do tego, co powiesz polskim projektantom.
Spróbuję opowiedzieć, na przykładzie własnych projektów i doświadczeń, jak powstają gotowe produkty, jakich używa się materiałów i jak uzasadnia ich wybór. Dlaczego zdecydowano się je produkować i dlaczego właśnie mnie poproszono o ich zaprojektowanie. Jakie zmiany trzeba było wprowadzić do projektów po rozpoczęciu produkcji, jaki był pomysł na każdy z tych produktów i jak sprawdzają się dzisiaj.

Wieszak Hulot, prod. Mobles 114, 2006

Wieszak Hulot, prod. Mobles 114, 2006

Wieszak Hulot, prod. Mobles 114, 2006

Krzesło Petra, prod. Stilus, 2004

Krzesło Petra, prod. Stilus, 2004

Krzesło Petra, prod. Stilus, 2004

*   Joan Gaspar będzie gościem spotkaniach organizowanych w ramach Projektu Dizajn w 2009 roku. 


Joan Gaspar jest absolwentem wydziału Wzornictwa Przemysłowego szkoły Artes y Oficios de Barcelona. W 1988 roku rozpoczął współpracę z firmą VAPOR S.A. produkującą lampy. Od 1992 uczestniczy w tworzeniu nowych linii produktów z wieloma firmami, m.in. Mery S.A., Industrias Conesa S.A., Manufacturas Rocal S.A., Santa&Cole S.A., B‑Lux, Sellex, Daisalux S.A., Roca. W Marset Iluminación zatrudniony był najpierw jako projektant, a później jako szef produkcji.
Od 2002 roku prowadzi własne biuro projektowe. Jego prace wielokrotnie nominowano do nagród FAD, w 1995 roku otrzymał I nagrodę w regionalnym konkursie meblowym w Castilla la Mancha, a w 2000 – I nagrodę w międzynarodowym konkursie na Targach Meblowych w Walencji. Jest laureatem nagrody Delta de Plata z 2001 roku za sprzęt oświetleniowy Atlas produkowany przez Marset Iluminación.
W szkole wzornictwa przemysłowego Escuela Elisava de Barcelona prowadzi zajęcia z materiałoznawstwa i technologii, a w Escuela Eina de Barcelona – warsztaty projektowe.

Donica Drink z systemem automatycznego nawadniania, prod. Abr Producción, 2004

Donica Drink z systemem automatycznego nawadniania, prod. Abr Producción, 2004

Donica Drink z systemem automatycznego nawadniania, prod. Abr Producción, 2004

Donica Drink z systemem automatycznego nawadniania, prod. Abr Producción, 2004

Donica Drink z systemem automatycznego nawadniania, prod. Abr Producción, 2004

Donica Drink z systemem automatycznego nawadniania, prod. Abr Producción, 2004

Szukaj nas na Facebooku

Szukaj