O autorze

Zuzanna Skalska

Autorka pracuje dla holenderskiego studia projektowego VanBerlo Design Strategy + Product Development. Wykłada na Wydziale Wzornictwa Przemysłowego Uniwersytetu Technicznego w Eind­hoven. Jest autorką nagrodzonej Red Dot serii książek 360 Trend Report. Od ponad siedmiu lat jest członkiem zarządu Dutch Design Week – corocznej imprezy miejskiej w ­Eindhoven.

Artykuł

Artykuł ukazał się w numerze 38 (I/2011) kwartalnika 2+3D

Projektowanie przemysłowe

Prognozowanie trendów. Czyli co robi trendwatcher wzornictwa przemysłowego?

Zuzanna Skalska, 3 września 2013

Artykuł archiwalny

Monitorowanie i analizowanie trendów to tylko połowa mojej pracy, druga zaś to rozpoznanie wartości i przetłumaczenie ich na potrzeby moich klientowi i ich biznesu. Aby zrozumieć ten proces, należy najpierw zrozumieć pojęcie trendu. Definicji jest bardzo dużo. Większość z nas zapytana o to, co to jest trend, w odpowiedzi natychmiast nawiąże do świata mody oraz kolorowych magazynów wnętrzarskich. To jest tylko częściowo trafne. Przede wszystkim trzeba umieć sobie uświadomić, że w świecie dizajnu są trendy konsumenckie oraz trendy rozwoju biznesu. Różnią się one czasem prognozowania. Te pierwsze są tendencjami krótkoterminowymi, marketingowymi, które mają na celu promocję i sprzedaż wyrobów w danym roku lub sezonie. Natomiast w przewidywaniu trendów dla biznesu w grę wchodzą lata. Zanim dany produkt dotrze do działu marketingu, najpierw w dziale rozwoju i strategii (nieodzownym w strukturze organizacyjnej wiodących marek i firm) musi powstać jego wizja. Kolejne etapy to koncepcje, projektowanie, prototypowanie, prace inżynierskie, aż do produkcji. Taki proces zajmuje około czterech – pięciu lat. Do mnie właśnie należy przewidywanie trendów do pięciu lat w przód.

Potocznie mówiąc, jestem trendwatcherem (nie lubię żeńskiej formy tego terminu). Nie ma szkoły, która by kształciła w tym kierunku. Aby pracować w tym zawodzie, tak naprawdę należy go samemu sobie stworzyć. Przynajmniej ja tak zrobiłam. Pomogła mi w tym największa wada mojego charakteru, którą jest ciekawość. To dlatego zainteresowały mnie metody pracy guru tej dziedziny (Faith Popcorn, Maria Salzman, Josephine Green czy Lidewij Edelkoort). Natomiast specjaliści tacy jak ja pracują w studiach projektowych, np. Ideo, Ziba, Smart Design czy VanBerlo.

Trendwatching to bardzo skomplikowany proces stałej obserwacji większości gałęzi przemysłu i rynku światowego. Moją specjalnością jest określanie trendów wzornictwa przemysłowego, czyli wszystkiego poza modą. Wymaga to umiejętności obserwacji, analizy i wyciągania wniosków, ale również wieloletniego doświadczenia i stałego monitoringu. Tylko z perspektywy czasu, gdy zna się przeszłość i teraźniejszość, przyszłość sama wychodzi nam naprzeciw. Bardzo ważnym źródłem informacji są profesjonalne konferencje i seminaria. Do moich codziennych lektur należą „Business­Week”, „News­week”, „Times”, „International Herald Tribune”, „Financial Times”, raporty Unii Europejskiej oraz dziesiątki blogów i stron internetowych. To główne źródła informacji o tzw. megatrendach: ekonomii, polityce, zjawiskach społecznych, rozwoju technologii i zmianach środowiska.

Innym bardzo dla mnie ważnym źródłem informacji o trendach długoterminowych są materiały z badań kosmiczno‑lotniczych (NASA  / ESA, Airbus i Boeing), innowacje ze świata sportu zawodowego (olimpiady, mistrzostwa świata) oraz nowości w technologiach wojskowych (armia amerykańska i brytyjska). Przykładem może być np. holenderska firma Storck produkująca dla Airbusa specjalny materiał używany do zewnętrznej obudowy samolotu A380, zwany glare (GLAss REinforsed aluminium). Jest to kompozyt włókien szklanych i aluminium, których proporcje zostały tak dobrane, aby spełniały określone kryteria. Jest o wiele lżejszy i odporniejszy od materiałów używanych w starszych modelach samolotów. Glare jest ściśle zastrzeżony, ale możliwości kompozytów są nieograniczone. Tę wiadomość wykorzystałam w rozmowie z klientem, dla którego projektujemy urządzenia laboratoryjne ze specjalnymi piecami. Wymagały tak grubej izolacji i osłony, że możliwości projektantów były bardzo ograniczone. Okazało się, że wykorzystanie kompozytów otwiera przed dizajnerami nowe możliwości, a urządzenia mogą być mniejsze i lżejsze. 

Źródłami wiedzy o trendach i inspiracji dla projektantów, tzw. design insights (wgląd w rynek dizajnu), są m.in. najważniejsze międzynarodowe światowe targi. Co roku odwiedzam: targi elektroniki konsumenckiej i technologii CES w Las Vegas, IFA w Berlinie i CeBit w Hanowerze; targi wyposażenia i dekoracji wnętrz IMM w ­Kolonii, Ambiente i ISH we Frankfurcie, Woonbeurs w ­Amsterdamie, Design Week w Mediolanie, Interieur w ­Kortrijk, IHHS w Chicago; targi sportowe i motoryzacyjne: ISPO Winter w Monachium i IAA we ­Frankfurcie; targi Kind und Jugend w Kolonii, Medica w Düssel­­dorfie oraz targi opakowań i żywności SIAL w Paryżu i Anuga w Kolonii. Zbieram tam informacje o nowych strategiach firm, o wdrożeniach, koncepcjach, kolekcjach i detalach pokazanych produktów. 

Wszystkie zbierane przeze mnie informacje i materiały podlegają ciągłej analizie i wnioskowaniu, które w dużej mierze wynikają z doświadczenia i wypracowanych własnych metod. Pracując np. dla Philips Design – firmy o ustalonej strategii i pozycji marki – należało działać według wytyczonej wcześniej filozofii. W dziale strategii „­eksperymentowaliśmy” z przyszłością. Do moich zadań należał wybór materiałów i barw, który miał wpływać na tzw. experience (przeżycie / ­emocje) – co miało być wartością dodaną do produktu. Wymagało to ścisłej współpracy z producentami lakierów i granulatów tworzyw sztucznych. Każda wybrana farba i tworzywo musiały przejść surową kontrolę odporności na kurz, światło i ludzki pot. 

W naszym studiu projektowym mam zainspirować ponad 90 projektantów. Pracujemy równolegle nad ponad 70 projektami z różnych branż. Mając wiedzę z różnych dyscyplin, mogę wykorzystać informacje z jednej dziedziny w innej, co może przyczynić się do wzrostu innowacyjności. Nazywamy to w firmie cross virtilization (pojęcie z biologii: krzyżowanie gatunków). W praktyce takie krzyżowanie różnych idei i myśli zachodzi np. podczas warsztatów z klientami i projektantami, gdzie można, a nawet trzeba myśleć out of the box. Dzielenie się spostrzeżeniami oraz przykładami z innych branż często zdejmuje klapki z oczu. 

Razem ze strategami układamy scenariusze przyszłości i konkretne strategie dla firm, marek, produktów, usług etc. Końcowe efekty widać, dopiero kiedy prototypy zbudowane według naszych pomysłów wracają z modelarni lub kiedy produkt zostaje oficjalnie zaprezentowany na rynku. Do tego czasu, zgodnie ze standardową procedurą, projekty objęte są tajemnicą, więc nie mogę ich szczegółowo opisać. 

Na przykład rozwiązanie zaproponowane przez nas dla wytwórcy elektrycznych pojazdów inwalidzkich ułatwiło ich produkcję, ale również dało 200‑procentowy zysk w pierwszym roku sprzedaży. Innowacja polegała na wprowadzeniu jednej standardowej platformy podwozia oraz regulacji ustawienia kierownicy, co dało większy komfort przy wsiadaniu, wysiadaniu i sterowaniu pojazdem. Takie rozwiązania podejrzałam w nowych koncepcjach wnętrz samochodów i foteli samolotów. Teraz pracujemy nad zharmonizowaniem całego asortymentu marki.

Inny przykład to projekt serii narzędzi dla straży pożarnej. Jak wiadomo, służby te nie tylko gaszą pożary, ale również pomagają poszkodowanym w wypadkach i katastrofach, używając przy tym wielu, czasem skomplikowanych narzędzi. Producentów tego rodzaju sprzętu jest mało, zatem można mówić o bardzo ustabilizowanym rynku. Zgłosiła się do nas jedna z firm, która postanowiła zainwestować w innowacje, chcąc dorównać liderom branży. Inspiracjami projektu były najnowsze rozwiązania stosowane w sprzęcie narciarskim, w nożach do krojenia wykładzin, w ręcznych wiertarkach, w rowerach oraz w przemyśle samochodowym i lotniczym. Nowe produkty są lżejsze, a dzięki zastosowaniu systemów hydraulicznych najnowszej generacji także mniejsze i mocniejsze. Ukoronowaniem pracy zespołu były prawie wszystkie główne nagrody za dizajn, jakie były do zdobycia na świecie: Best of the best iF Gold Award, Best of the Best Red Dot Award, IDSA Gold Award, Dutch Design Award Gold, a dla klienta – pozycja lidera na rynku i czterokrotne zwiększenie zysku. 

Poza aktywnym udziałem w projektach, swoją wiedzę przekazuję w formie raportów i wykładów o trendach. Mój zawód polega na łączeniu różnych strzępów informacji, które nagle zaczynają do siebie pasować i tworzyć spójną całość. Gromadzenie informacji jest możliwe dzięki wysoko rozwiniętej komunikacji i sieci znajomości. Również Polacy powoli wchodzą w erę tzw. Networking Society. Funkcjonowanie społeczeństwa sieciowego można już obserwować na portalach takich jak LinkedIn, Plaxo czy Xing i Facebook. Socjologowie przewidują, że liczba znajomości w sieci będzie w przyszłości decydować o wartości pracownika. Na tej zasadzie będzie zbudowany nowy system zatrudniania i pracy. Telewizja BBC poświęciła temu tematowi godzinny film dokumentalny Connected: Six degrees of separation. Ten film pomógł mi zrozumieć zależności między otaczającymi nas zjawiskami, a w rezultacie zmienił również moje podejście do zawodu. Przede wszystkim należy być obiektywnym, starać się patrzeć na świat tak, jakby się go widziało po raz pierwszy, i umieć zachwycać się każdym, najmniejszym drobiazgiem.

Tworzenie scenariuszy przyszłości i ­strategii często sprowadza się do wytyczenia kierunku myślenia i wskazania idei, jej materializacja należy do projektantów, a ostateczne decyzje o wdrożeniu do firm. Jak powiedział Oscar Wilde, „życie nieumiejętnie naśladuje fikcję”.

Szukaj nas na Facebooku

Szukaj