O autorze

Karel van der Waarde

Doktoryzował się w dziedzinie projektowania informacji w Reading University w Wielkiej Brytanii (1994). Prowadzi w Belgii własną firmę wyspecjalizowaną w opracowywaniu i testowaniu informacji wizualnej. Jest redaktorem „Information Design Journal”, moderatorem internetowych list dyskusyjnych „InfoDesign”
i „InfoDesign-Cafe” oraz właścicielem strony InformationDesign.org

www.InformationDesign.org

Zobacz również

Dobrym wstępem do problematyki information design mogą być następujące publikacje: Robert E. Horn, Visual language: Global communication for the 21st century, MacroVU, Inc., 1998; B. Jacobson (red.), Information Design, MIT Press, 1999; R. S. Wurman, Information Anxiety 2, QUE, 2000
Dłuższą listę odnośnych publikacji można znaleźć na stronach internetowych: www.InformationDesign.org oraz www.stc.org/idsig/books

Artykuł

Artykuł ukazał się w numerze 1 (IV/2001) kwartalnika 2+3D

Teoria dizajnu

Projektowanie informacji

Karel van der Waarde, 1 stycznia 2010
Strona: 1 | 2 | 3

Dlaczego zawsze mam problemy z ustawieniem przekazywania połączeń z mojego telefonu komórkowego na automatyczną sekretarkę? Czy to tylko ja nie mogę nigdy znaleźć na lotnisku biura, w którym można otrzymać zwrot podatku VAT? Straciłem już nadzieję na opanowanie trudnej funkcji programowania magnetowidu, tak aby nagrywał interesujące mnie programy, kiedy jestem poza domem. Właściwie nigdy jeszcze nie udało mi się go do tego zmusić. Nawet jeśli standardowe ustawienia oprogramowania komputerowego, którego używam (wielkość okna, krój pisma czy zapis automatyczny) denerwują mnie, to wolę się z tym pogodzić, niż próbować je modyfikować według dołączonych szablonów.

Ludzie

Bezustannie jesteśmy zmuszani do posługiwania się informacją. Musimy to robić jako użytkownicy produktów, konsumenci, obywatele, pacjenci, płatnicy podatków, studenci, pracownicy czy pracodawcy. Nawet przy zaspokajaniu podstawowych potrzeb, takich jak zapewnienie sobie schronienia, jedzenia czy ubrania, informacja stała się sprawą zasadniczą. Musimy przeczytać umowę, gdy chcemy kupić lub wynająć dom. Próbujemy dowiedzieć się, czy herbatniki zawierają laktozę lub czy nasze nowe buty sportowe zniosą pranie w pralce automatycznej. Każde z tych zadań wymaga zaskakująco dużo wysiłku. Tymczasem próby odczytywania znaczenia informacji nie są przecież naszym głównym problemem. Chcemy mieć dach nad głową, jeść herbatniki albo uprawiać sport. Czas poświęcony informacjom tylko oddala nas od właściwego celu.

Wyświetlacz GSM. żeby dowiedzieć się, do czego służy sygnał DTMF, trzeba korzystać jednocześnie z produktu i instrukcji obsługi. Nie jest jasne, jak ta cecha wpływa na użytkowanie telefonu.

Metka z obuwia sportowego. Zrozumienie użytych symboli wymaga wnikliwych studiów; co oznacza cyfra 8?

Co gorsza, nie wydaje się, abyśmy mieli tutaj jakikolwiek wybór. Mimo ogromnego zróżnicowania oferowanych domów, herbatników czy obuwia sportowego, towarzysząca im informacja jest dostępna w jednej tylko formie. Istnieje niezwykle ograniczony wybór formularzy umów, etykiet produktów spożywczych czy instrukcji obsługi wyrobów przemysłowych. Kiedy podejmujemy decyzję o zakupie określonego towaru czy usługi – musimy zaakceptować przypisane im informacje. Jest tylko jeden wyjątek – podręczniki do obsługi programów komputerowych. Tu możemy wybierać z szerokiego zakresu możliwości (uwaga autora dotyczy bogatej oferty wydawnictw zachodnich – przyp. red.). Niestety nie znajdziemy podobnego wyboru formularzy podatkowych, rachunków telefonicznych czy instrukcji obsługi magnetowidów.

Codzienne ćwiczenia naszej „sprawności informacyjnej” stały się integralną częścią współczesnego życia. Jest to prawdopodobnie charakterystyczna oznaka przynależności do „zaprojektowanego społeczeństwa”. Wiążą się z tym bezpośrednio co najmniej trzy rodzaje wspomnianych już następstw: jesteśmy zmuszeni do korzystania z rożnorodnych informacji; informacje te wydają się odwracać naszą uwagę od tego, co naprawdę chcemy robić; wreszcie – dostępne są zwykle w jednej tylko formie. Mimo że powyższe fakty czasem nam przeszkadzają, na ogół jakoś sobie z tym radzimy.

Ulotka z lekarstwa. Tekst jest skierowany do kobiet w wieku od 15 do 35 lat. Czy nie przeraża cię, że lek ten może być śmiertelny?

Instrukcja sadzenia róży. Gdziekolwiek ją posadzisz, sprawi, że się uśmiechniesz.

Organizacje

Spróbujmy zmienić perspektywę z indywidualnej na zbiorową. Takie organizacje, jak rządy, przedsiębiorstwa handlowe czy usługowe, poświęcają wiele czasu na posługiwanie się informacją.

Jawne dostarczanie rzetelnych informacji jest kluczową sprawą dla wszelkiego typu władz. Rządy po prostu przestałyby istnieć bez ciągłego dialogu między obywatelami a pracownikami administracji państwowej. Niezwykle istotne jest upowszechnienie wprowadzanych zmian prawnych poprzez odpowiednie broszury, kampanie medialne, warsztaty i konferencje. Klarownym przykładem może być tutaj wprowadzanie na rynek waluty euro. Proces ten zmusił wszystkie rządy do użycia różnorodnych sposobów informowania obywateli o tym, jak ta sytuacja wpłynie na ich codzienne życie. Usprawnianie przepływu tych informacji oraz kontrolowanie ich skuteczności stały się dla władz poważnym zadaniem.

Przedsiębiorstwa komercyjne posługują się informacją w podobny sposób. Powinny one dostarczać spójnej wiedzy o swoich produktach w trakcie różnorodnych kon­tak­­tów z klientami.

Szczególnie pożądana jest konsekwentna linia identyfikacji wizualnej firmy, reklamy, opakowań, grafiki umieszczonej na produkcie i instrukcji obsługi. W realizację tego zadania zaangażowanych jest wielu pracowników. Dodatkowym, ważnym obowiązkiem stało się prowadzenie stale aktualizowanej strony internetowej firmy.

Część informacji musi zostać upo­rządkowana w odpowiednich  formularzach. Codziennie wiele z nich znajduje się w użyciu; po  wypełnieniu są zwracane w celu przetworzenia danych.

Służby publiczne są również zależne od informacji. Opieka zdrowotna, transport publiczny i system edukacji nie mogłyby leczyć, przewozić i uczyć ludzi bez odpowiedniej informacji. Nie chodzi tutaj tylko o informacje o lekach, pociągach i nauczaniu, lecz również o zarządzaniu i nowych osiągnięciach.

Mimo że powyższe sytuacje są powszechne, w większości instytucji opracowanie dobrej informacji raczej rzadko uznaje się za zadanie kluczowe. Informacja stanowi zwykle jedynie dodatkowe wsparcie dla głównej działalności.

Ludzie zaczynają pytać

Czy to ma jakieś znaczenie, że zarówno ludzie, jak i organizacje postrzegają informację tylko jako uzupełnienie swej głównej działalności? Przecież tak jedni, jak i drugie zdają się radzić sobie bardzo dobrze z tym „dodatkowym problemem”. Jednak opisane sytuacje świadczą, że jest wysoce prawdopodobne, iż uboga informacja może powodować stres, zwiększać niepokój, przysparzać dodatkowej pracy, zmniejszać przyjemność, wydłużać czas i podnosić koszty.

Nie tyko nasze osobiste powodzenie zależy od tego, jak dobrze posługujemy się informacją – od właś­ciwego jej potraktowania silnie uzależniony jest również sukces instytucji.

To ostatnie spostrzeżenie jest stosunkowo świeżym odkryciem. W porozumieniach zawartych w Toronto w roku 1991 lekarze ustalili, że informowanie pacjentów jest ważnym elementem opieki medycznej. To zaledwie dziesięć lat temu. Przedsiębiorstwa komercyjne dostarczają coraz więcej dodatkowych informacji o swojej polityce i finansach, nie tylko dlatego, że jest to wymagane przez prawo. Rząd Unii Europejskiej uzgodnił w zeszłym roku, że prawie cała dostępna informacja powinna być również osiągalna dla opinii publicznej.

Dostępność informacji nie jest tylko kwestią teoretyczną; przedmiotem pożądanej konsultacji może być prawie wszystko, prawie dla każdego i w prawie dowolnym czasie. Dlatego zarówno z perspektywy indywidualnej, jak i ze społecznego punktu widzenia ważne jest, żeby informacja była dostępna, zrozumiała, przydatna oraz, jeśli to tylko możliwe, atrakcyjna.

I właśnie tutaj wkracza do akcji information design.

Integracja produkcji i stosowania

Dla omówienia, czym właściwie jest dobra informacja, musimy znów nieznacznie zmienić perspektywę. Wyraźny podział na jednostki i organizacje zanika. Dla organizacji szczególnie istotne staje się skoncentrowanie na ludziach i ich pracy. Zarówno pracownicy, jak i odgrywający inne, wspomniane wcześniej role społeczne, muszą działać wspólnie. Projektowanie informacji staje się o wiele bardziej trafne, jeśli to ludzie, nie przedmioty, znajdują się w centrum uwagi.

Po drugie, informacja i produkt – czy informacja i usługa – muszą być traktowane jako niepodzielne. Informacja to nie suplement. To nie dodatek do rzeczy głównej; informacja jest integralną częścią projektowanych wytworów człowieka. Nie ma sensu tworzenie produktów, prawa czy budynków, jeśli ludzie nie mogą ich używać. Im bardziej zaprojektowany jest nasz świat, tym ważniejsze staje się traktowanie informacji jako jego nieodłącznej części.

Projektowanie informacji to nie kwestia techniki. Nie ma znaczenia, czy dostarczana jest poprzez terminal komputerowy, na skrawku papieru, na wyświetlaczu telefonicznym czy jako znak. Pod warunkiem, że jest dostępna, zrozumiała i może być zastosowana. Nie ma powodu zamieszczać instrukcji obsługi budzika na stronie www. Gdy kładąc się spać, chcemy nastawić zegarek, komputer jest już wyłączony. Trzeba wybierać technologię, która optymalnie wspiera działania człowieka.
Podstawą projektowania informacji (information design) jest większe zaangażowanie ludzi i organizacji oraz nierozerwalne powiązanie informacji z wyrobami, których dotyczy.

Strona: 1 | 2 | 3

Szukaj nas na Facebooku

Szukaj