O autorze

Michał Dyakowski

Autor studiuje na czwartym roku grafiki Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Zajmuje się projektowaniem plakatów, logotypów, okładek płyt i ­książek.

Artykuł

Artykuł ukazał się w numerze 38 (I/2011) kwartalnika 2+3D

Plakat

Serial… Plakat… Akcja!

Michał Dyakowski, 12 lutego 2011

Jako student projektowania graficznego od czasu do czasu ulegam pokusie, żeby sobie co nieco „wygooglować”. Osiągam krańcowo różne wyniki, ale czasem zdarza się rzadkość niespotykana i pouczająca, bo jak inaczej nazwać przypadkowe odkrycie takiego projektanta, jak Albert Exergian?

Jest on austriackim grafikiem pracującym w Wiedniu. Projektuje autorskie serie plakatów z komentarzami do popularnych seriali telewizyjnych – Popular TV Shows. Dopowiem, że na ogół „bierze na warsztat” produkcje, które zajęły niebagatelne miejsce w kulturze i które można nazwać kultowymi. Cała seria jest zawsze niezwykle spójna stylistycznie i utrzymana w bardzo „apetycznej” tonacji graficznej.

Autor programowo założył sobie dobór elementów geometrycznych, które w zestawieniach zbliżają się wręcz do abstrakcji. Symboliczne, piktogramowe ilustracje zbudowane z kilku figur przedstawiają zwykle określony obiekt lub jego fragment, ujęty w bardzo hermetycznym, a jednocześnie charakterystycznym stylu.

Wybór motywu może się czasem wydawać banalny i oczywisty, ale nigdy nie mamy pewności, co dokładnie autor miał na myśli. Pole interpretacji jest zagwarantowane, pod warunkiem że znamy serial. W innym przypadku pozostaje ciekawość, którą można zaspokoić tylko przez obejrzenie danej produkcji. Marketingowo pomyślane, a plakat mógłby spełniać swą główną funkcję – wabić widza ukrytym znaczeniem. Po zrozumieniu kontekstu ilustracje okazują się ironicznym komentarzem do treści serialu. W pracy The X Files Exergian przypomina nam, co agent Mulder naklejał na okno. Trudno o lepszy atrybut dla MacGyvera niż wygięty spinacz. Podobnie jest z okiem Columbo czy włosem na marynarce detektywa Monka – tu w pełni czuć wysmakowaną ironię. W Charlie’s Angels na pierwszy plan autor wyciąga legendarny głośnik Charlie’ego, który był największą zagadką serialu. Zaskakująco celna w syntezie tematu jest piłka, którą dr House bawi się z taką samą satysfakcją jak swoimi pacjentami. Kubek z kawą w plakacie do Friends odczytujemy dopiero w kontekście umieszczonego nad nim tytułu. Miłośnicy serialu Californication sami doskonale wiedzą, o co chodziło grafikowi. Takich zabaw pomiędzy formą a treścią jest w tym cyklu zatrzęsienie.

Exergian stosuje konsekwentnie te same proporcje obiektu do otaczającego go tła. Jeżeli powtarza jakąś figurę geometryczną, to ma ona zawsze stałą wielkość. Podpisy do każdego plakatu mają nienaruszalne miejsce w lewym górnym rogu. Zasady obowiązujące w serii są zawsze uwzględniane z matematyczną dokładnością. Samą matematykę zresztą projektant także uwiecznił graficznie, oddając kolejno hołd stożkowi, dwudziestościanowi, twierdzeniu Pitagorasa czy ciągowi Fibonacciego. Tematy raczej rzadko spotykane w plakacie.

Na Exergiana mogła mieć wpływ twórczość graficzna Luciana Bernharda z okresu, kiedy projektował dla Priester Matches (a była to pierwsza dekada XX wieku). W dobie wszechobecnej secesji plakaty Bernharda dla większości grafików były jak ość w gardle. Na tle prac Alfonsa Muchy czy Henriego de Touluse‑Lautreca, ograniczenie się do pokazania produktu i jego nazwy lub hasła reklamowego przywodzi na myśl nadchodzący modernizm, forsowany z godną podziwu konsekwencją twórczą. Tendencja takiego projektowania zwana jest Sachplakat lub plakatem obiektu. I tak 100 lat później Exergian podejmuje ten pomysł na plakat z większą subtelnością, ukazując dotąd nieznane, ekscytujące walory minimalistycznego projektowania.

Stacje telewizyjne serwują nam co roku kolejny sezon „naszego” serialu, a wraz z nim publikują swoje „plakaty”. Nie ma się co czarować, to są zwykle tylko zdjęcia bohaterów o dziarskim wyrazie twarzy, w nienagannym makijażu i modnym wdzianku. Rola widza ogranicza się do odgadnięcia, kto tym razem dojdzie do obsady. Exergian proponuje inteligentną zabawę w rozwiązywanie zagadki, którą zawarł w plakacie. To nas wciąga i skłania do myślenia – wreszcie sam odbiorca również ma pole do popisu. W naszym rodzimym środowisku projektowym podobne zabawy proponuje Lex Drewinski czy tandem Górska‑Skakun (np. cykle Klasyka kina i seria plakatów filmowych dla galerii PIGASUS), którzy oprócz grafiki wektorowej sięgają także po inne media, np. po fotografię. Chciałoby się więcej takich spójnych i konsekwentnych realizacji. Czekam na ciąg dalszy serii Exergiana, bo materiału na pewno nie zabraknie.

Komentarze

  • alternate89
    14 lutego 2011
    zgłoś do moderacji
    http://plakiat.blogspot.com/ - polskie alternatywne plakaty filmowe, nowy design, minimalizm. Podobne symboliczne myślenie o filmach jak powyższe o serialach.

Szukaj nas na Facebooku

Szukaj