O autorze

Jasiek Krzysztofiak

Projektant grafik. Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie oraz Wydziału Typografii i Komunikacji Wizualnej Uniwersytetu w Reading.

www.jasiek.co.uk

Artykuł

Artykuł ukazał się w numerze 35 (II/2010) kwartalnika 2+3D

Aktualności

Targi alla bolognese

Jasiek Krzysztofiak, 21 maja 2010

W ostatnim tygodniu marca warto wybrać się do położonej w północnych Włoszech Bolonii. Rozsławiona na świecie głównie dzięki wykwintnej, tradycyjnej kuchni Bolonia – w 2000 roku wyróżniona, obok Krakowa, tytułem Europejskiej Stolicy Kultury – jest dziś jednym z głównych centrów kulturalnych Włoch. Od 47 lat odbywają się tam międzynarodowe targi książki dziecięcej – „La fiera del libro per ragazzi”. Impreza jest głównym tego typu wydarzeniem na świecie, przyciąga wystawców z najodleglejszych zakątków globu, wliczając w to gości z krajów tak egzotycznych jak Zimbabwe, Puerto Rico czy Grenlandia.

Od strony organizacyjnej targom niewiele można zarzucić. Doskonała lokalizacja, niedaleko dworca kolejowego oraz lotniska, jest ogromną zaletą festiwalu, z dowolnego miejsca w mieście można tam dojechać autobusem. Cztery ogromne pawilony robią duże wrażenie, układ stoisk jest logicznie rozplanowany, a w wolnej chwili można napić się kawy i podyskutować z przyjaciółmi na świeżym powietrzu. Należy również wspomnieć o przejrzystej i na bieżąco uaktualnianej witrynie internetowej w języku angielskim, na której można znaleźć pomocne informacje i szczegółowy program, kupić bilet, zarezerwować pokój w hotelu.

Immaginario, BlexBolex, wyd. Orecchio Acerbo, 2008

Immaginario, BlexBolex, wyd. Orecchio Acerbo, 2008. Fot. Grzegorz Podsiadlik

Immaginario, BlexBolex, wyd. Orecchio Acerbo, 2008

Immaginario, BlexBolex, wyd. Orecchio Acerbo, 2008

Immaginario, BlexBolex, wyd. Orecchio Acerbo, 2008. Fot. Grzegorz Podsiadlik

Immaginario, BlexBolex, wyd. Orecchio Acerbo, 2008

Targi w Bolonii nie są imprezą przeznaczoną wyłącznie dla wydawców książek. Duży nacisk jest tutaj położony na promocję młodych grafików i ilustratorów. Trudno nie zauważyć kolejek młodych ludzi z teczkami pełnymi rysunków, którzy w nadziei nawiązania współpracy wędrują od jednego stoiska do drugiego, by swymi pracami zainteresować któregoś z dyrektorów artystycznych. Nie jest tajemnicą, że zwykle kilkoro najlepszych znajduje w ten sposób pracodawcę.

Jednym z głównych wydarzeń podczas targów jest wystawa ilustratorów, na którą przysyłają swe prace profesjonaliści z całego świata. Główną nagrodę wysokości 30 tys. dolarów międzynarodowe jury przyznało w tym roku włoskiemu artyście Philipowi Giordano. W uzasadnieniu napisano, że jego prace są „pełne elementów od surrealizmu do popartu” oraz że „artysta w poszukiwaniu przekonującego i oryginalnego języka sztuki, przywłaszcza sobie historię prowokacyjnej grafiki”. Niezwykłe prace Philipa zainteresowani mogą obejrzeć na prowadzonym przez niego blogu www.philip‑giordano‑pilipo.com.

Le Machine di Munari, Bruno Munari, wyd. Corraini, 2008, reprint z 1942

Le Machine di Munari, Bruno Munari, wyd. Corraini, 2008, reprint z 1942. Fot. Grzegorz Podsiadlik

Le Machine di Munari, Bruno Munari, wyd. Corraini, 2008, reprint z 1942

Le Machine di Munari, Bruno Munari, wyd. Corraini, 2008, reprint z 1942

Le Machine di Munari, Bruno Munari, wyd. Corraini, 2008, reprint z 1942. Fot. Grzegorz Podsiadlik

Le Machine di Munari, Bruno Munari, wyd. Corraini, 2008, reprint z 1942

Program targów był tak bogaty, że trudno wymienić choćby część najciekawszych warsztatów, dyskusji i prezentacji. Każdy zawsze znajdzie tu coś dla siebie, bo różnorodność podejmowanych zagadnień jest doprawdy imponująca: od „Między­narodowych warsztatów tłumaczeniowych »Serii niefortunnych zdarzeń« Lemony Snickett” po dyskusję „Książka dziecięca w Afryce”. Gościem honorowym tegorocznej imprezy była Słowacja, ­dlatego do wyróżniających się wydarzeń należała wystawa najciekawszych słowackich ilustratorów. Można było na niej podziwiać m.in. grafiki Dušana Kállaya, znanego polskiemu czytelnikowi dzięki ilustracjom do Alicji w krainie czarów, czy nieżyjącego już Albína Brunovskiego, jednego z najwybitniejszych słowackich grafików.

We włoskiej części pierwszego pawilonu największą popularnością cieszyło się stoisko wydawnictwa Corraini. Trudno się temu dziwić, ponieważ wydane przez nich książki słynnego włoskiego artysty i projektanta Bruno Munariego po latach wciąż zaskakują oryginalnością. Jego nowatorskie podejście do książki i przewrotne pomysły zjednują mu rzesze fanów nie tylko we Włoszech. ­Klasyczne przykłady twórczości Munariego to The ­Circus in the Mist, senna i surrealistyczna opowieść, w której efekt mgły został uzyskany przez zastosowanie półprzezroczystych papierów, lub ­Munari’s Machines, zbiór projektów niesamowitych i abstrakcyjnych maszyn. Spośród włoskich wydawnictw na wyróżnienie zasługuje także rzymskie Orecchio Acerbo (Niedojrzałe Ucho), które zaprasza do współpracy światowej klasy ilustratorów i projektantów. Jego książki to pod względem graficznym i edytorskim absolutna czołówka, o czym można się przekonać, oglądając 1989. Dziesięć opowiadań o burzeniu murów, wydaną w Polsce dzięki wydawnictwom Wytwórnia i Hokus‑Pokus.

Trava-Línguas, Dulce de Souza Gonçalves, ilustracje Madalena Matoso, wyd. Planeta Tangerina, 2008

Trava-Línguas, Dulce de Souza Gonçalves, ilustracje Madalena Matoso, wyd. Planeta Tangerina, 2008. Fot. Grzegorz Podsiadlik

Trava-Línguas, Dulce de Souza Gonçalves, ilustracje Madalena Matoso, wyd. Planeta Tangerina, 2008

Trava-Línguas, Dulce de Souza Gonçalves, ilustracje Madalena Matoso, wyd. Planeta Tangerina, 2008

Trava-Línguas, Dulce de Souza Gonçalves, ilustracje Madalena Matoso, wyd. Planeta Tangerina, 2008. Fot. Grzegorz Podsiadli

Trava-Línguas, Dulce de Souza Gonçalves, ilustracje Madalena Matoso, wyd. Planeta Tangerina, 2008

W dalszej części wyróżniało się stoisko Czechów, przy którym zorganizowano niezwykłą, retrospektywną wystawę ilustracji Jiříego Šalamouna. Jego książki cieszą się dużą popularnością u naszych południowych sąsiadów. W ­Polsce są one, niestety, praktycznie niedostępne, dlatego możliwość obejrzenia ich zebranych razem była okazją jedyną w swoim rodzaju. Z najlepszej strony pokazali się również Francuzi. Na dużym stoisku można było zobaczyć zróżnicowane przykłady francuskiej książki dziecięcej, w tym m.in. prawdziwe perełki z dorobku Éditions MeMo czy ­Éditions du Rouergue.

Zaledwie parę metrów dalej bez kompleksów prezentowały się oficyny polskie. Eksponowano zaprojektowany przez Hipopotam Studio D.O.M.E.K. wydawnictwa Dwie Siostry oraz książki wspomnianych już Wytwórni i Hokus‑Pokus. Uwagę przyciągała charakterystyczna okładka Mrówka wychodzi za mąż Czerwonego Konika.

La ciudad ausente, Ricardo Piglia, ilustracje Luis Scafati,  wyd. Libros del Zorro Rojo, 2008

La ciudad ausente, Ricardo Piglia, ilustracje Luis Scafati, wyd. Libros del Zorro Rojo, 2008. Fot. Grzegorz Podsiadlik

La ciudad ausente, Ricardo Piglia, ilustracje Luis Scafati,  wyd. Libros del Zorro Rojo, 2008

La ciudad ausente, Ricardo Piglia, ilustracje Luis Scafati, wyd. Libros del Zorro Rojo, 2008

La ciudad ausente, Ricardo Piglia, ilustracje Luis Scafati, wyd. Libros del Zorro Rojo, 2008. Fot. Grzegorz Podsiadlik

La ciudad ausente, Ricardo Piglia, ilustracje Luis Scafati, wyd. Libros del Zorro Rojo, 2008

Niektórzy wystawcy prezentowali swoje książki na indywidualnych stoiskach. Wielu odwiedzających gromadziło się przy niewielkim portugalskim wydawnictwie Planeta Tangerina (­Planeta Mandarynka), gdzie zainteresowanie budziły zabawne i kolorowo ilustrowane książeczki. Za ich charakterystyczną szatę graficzną odpowiada dwoje pochodzących z Lizbony artystów – Madalena Matoso i Bernardo Carvalho. Ciekawie prezentowało się wydawnictwo Libros del Zorro Rojo (Książki Rudego Lisa) z Barcelony, którego specjalnością są ilustrowane książki dla dzieci i dorosłych. Poza świetnym opracowaniem typograficznym uwagę przykuwały mroczne i niepokojące rysunki do książek Kafki, Poego czy Cortázara. W tyle nie pozostają też projektanci z ­Ameryki Południowej. Kilka pozycji prezentowanych na targach przez brazylijską oficynę Cosac Naify wręcz przewyższało kulturą edytorską i umiejętnie dobraną typografią publikacje wielu wydawnictw europejskich.

Mrówka wychodzi za mąż, Przemysław Wechterowicz, ilustracje Aleksandra Wolańska (Slimaq), wyd. Czerwony Konik, 2009

Mrówka wychodzi za mąż, Przemysław Wechterowicz, ilustracje Aleksandra Wolańska (Slimaq), wyd. Czerwony Konik, 2009. Fot. Kuba Sowiński

Mrówka wychodzi za mąż, Przemysław Wechterowicz, ilustracje Aleksandra Wolańska (Slimaq), wyd. Czerwony Konik, 2009

Mrówka wychodzi za mąż, Przemysław Wechterowicz, ilustracje  Aleksandra Wolańska (Slimaq), wyd. Czerwony Konik, 2009

Mrówka wychodzi za mąż, Przemysław Wechterowicz, ilustracje Aleksandra Wolańska (Slimaq), wyd. Czerwony Konik, 2009. Fot. Kuba Sowiński

Mrówka wychodzi za mąż, Przemysław Wechterowicz, ilustracje  Aleksandra Wolańska (Slimaq), wyd. Czerwony Konik, 2009

Przy ponad 1300 wystawcach z całą pewnością niejedna ciekawa pozycja umyka uwadze odwiedzających. Z ogromnej ilości nudnego komercyjnego materiału wcale nie łatwo wyłowić perełki. Jednak warto przyjechać do Bolonii właśnie dla tych pozytywnie zaskakujących momentów. Na wyciągnięcie ręki mamy tu książki z najwyższej półki, opracowane przez czołowych światowych grafików i projektantów – wystarczy dobrze się rozglądać. Jeśli ktoś dotąd nie dał się przekonać, jest jeszcze jeden ważny powód, by do Włoch jednak przyjechać. Czy wspomniałem już o wykwintnej kuchni?

Szukaj nas na Facebooku

Szukaj