O autorze

Keith Chi-Hang Tam

Jest typografem i projektantem krojów pisma. Dzieciństwo spędził w Hongkongu, następnie studiował w Wielkiej Brytanii i Kanadzie. Absolwent Emily Carr Institute of Art & Design w Vancouver i studiów magisterskich w zakresie typografii na Uniwersytecie w Reading. Obecnie uczy w Szkole dizajnu na Uniwersytecie Technicznym w Hong Kongu.

http://keithtam.net

Artykuł

Artykuł ukazał się w numerze 6 (I/2003) kwartalnika 2+3D

Typografia

Typograficzny pejzaż Wolfganga Weingarta

Keith Chi-Hang Tam, 5 marca 2010
Strona: 1 | 2

Od niego się wszystko zaczęło. To właśnie on zapalił iskrę „typograficznej anarchii”, która rozgorzała na początku lat dziewięćdziesiątych. To on jest protoplastą nurtu, który później określano „szwajcarskim punkiem”, nową falą, a niekiedy nawet postmodernizmem. Nazywa się Wolfgang Weingart. Urodził się podczas II wojny światowej w Niemczech. Najbardziej znany jest z eksperymentalnych, ekspresyjnych prac, które przełamały zasady klasycznej szwajcarskiej typografii. Rozpoczął karierę zawodową na początku lat sześćdziesiątych, jako praktykant ręcznego składu tekstu. Później zdecydował się na studia w Szkole Projektowania w Bazylei – kolebce klasycznej szwajcarskiej typografii. Mimo że ich nie ukończył, kierujący szkołą Armin Hofmann, który podziwiał prace Weingarta, zaproponował mu etat na uczelni. Od tego czasu wywierał niezwykły wpływ na pejzaż współczesnej typografii.

Weingart, Schodkowa typografia, inspiracja

Fotografia schodów prowadzących do świątyni w Baalbek. Struktura kamiennych bloków zainspirowała Weingarta do stworzenia „schodkowej typografii”, 1966

Weingart, Schodkowa typografia, inspiracja

Weingart, Schodkowa typografia

„Schodkowa typografia”, złożona w technice składu ręcznego. Weingart wprowadził układ typograficzny oparty na nieregularnie przełamanych akapitach i łamach, 1971

Weingart, Schodkowa typografia

Czym naprawdę jest „szwajcarska typografia”? Uformowała się pod wpływem niemieckiego Bauhausu zaraz po II wojnie światowej i została uznana za szkołę racjonalnego podejścia w typografii. Użycie siatki jako logicznej zasady rozmieszczania liter i obrazów na stronie, z jednoczesnym zastosowaniem bezszeryfowych krojów zapewniało czystość i funkcjonalność komunikatu. Głównymi rzecznikami szwajcarskiej typografii byli w tym czasie Armin HofmannEmil Ruder, pedagodzy szkoły w Bazylei. Przyjmowali oni, że typografia powinna być skromna i niezauważalna, aby jasno przekazywać treść. Już na początku lat sześćdziesiątych język szwajcarskiej typografii zdobył uznanie na całym świecie. Dominowała ona w identyfikacjach wizualnych międzynarodowych firm i w konsekwencji nazwano ją międzynarodowym stylem typograficznym.

W tym miejscu Wolfgangan Weingart szybko koryguje mój jednostronny punkt widzenia: „istnieje nie tylko jeden rodzaj szwajcarskiej typografii” [1]. Sam mógłby z dumą nazywać swoje eksperymenty szwajcarskimi, ponieważ wynikają z naturalnego rozwoju znanej nam, klasycznej typografii tego kraju. Określenie tego, co robił i wciąż robi, projektowaniem dekonstruktywistycznym byłoby zbytnim uproszczeniem. Jego eksperymenty wynikały ze znakomitego rozumienia semantycznej, syntaktycznej oraz pragmatycznej funkcji typografii. [2] Podczas gdy tradycyjna szwajcarska typografia skupiała się głównie na funkcjach syntaktycznych, Weingarta interesowało, jak dalece zmienić można graficzny wyraz układu typograficznego, zachowując jednocześnie jego znaczenie. To wtedy nabiera znaczenia semantyczna funkcja typografii: Weingart wierzy, że przez graficzną modyfikację liter można w istocie wzmacniać znaczenie. Cóż z tego, że coś jest czytelne, jeśli nie ma w tym nic, co wzbudziłoby naszą uwagę? Ileż w tym prawdy.

Prace Weingarta charakteryzują się malarskim zastosowaniem elementów graficznych i typograficznych. Naładowane emocjami linie, mocny, obrazowy charakter liter, sprawiające wrażenie ruchu układy stron – wszystko to świadczy o wielkiej pasji tworzenia form graficznych. Jego układy typograficzne przykuwają uwagę, są przejrzyste, swobodne, choć nie wymykają się spod kontroli. Niektóre jego prace zbliżają się do malarskiego pejzażu, tyle że złożonego z liter i linii. Wydaje się, że twórca nie dostrzega różnicy między sztuką czystą a typografią. Interesują go głównie procesy składu tekstu i jego reprodukcji, przy czym szczególną satysfakcję sprawia mu odkrywanie ich cech charakterystycznych i szukanie granic możliwych zmian.

Weingart, Studia z użyciem ręcznie rysowanych linii

Studia z użyciem ręcznie rysowanych linii jako elementów graficznych. Plakat WordMark/Typefield/Picture/Space, 1990

Weingart, Studia z użyciem ręcznie rysowanych linii

Już pierwsze dni studiów Weingarta w szkole w Bazylei świadczyły o tym, że był buntownikiem. Na zajęciach z Arminem Hofmannem studenci mieli wykonać kompozycję linearną przy użyciu grafionów. Zamiast rysować linie Weingart wybrał się do warsztatów drukarskich i skonstruował urządzenie, które pozwoliło mu je drukować. Wziął kawałek deski, w regularnych odstępach wkręcił w nią haczyki w kształcie litery L i następnie część z nich przekręcił o 45 lub 90 stopni, tworząc linearną kompozycję. Naniósł na nie farbę, włożył do prasy i wydrukował. Może „buntownik” to za mocne słowo – był po prostu dociekliwy. Nie ma jednak wątpliwości, że Weingart przełamał zasady szwajcarskiej typografii – i to w sensie dosłownym i przenośnym. Kiedy był praktykantem w warsztacie drukarskim, zastanawiało go, dlaczego materiały zecerskie służące do druku ustawiane są zawsze względem siebie pod kątem 90 stopni. Wymyślił prasę, która umożliwiała druk linii w kształcie eleganckich krzywizn, przypominających pejzaże wiejskich pagórków.

Weingart, kompozycje linearne

Haczyki w kształcie litery L wkręcone w kawałek deski, ustawiane pod różnymi kątami. Służyły do druku kompozycji linearnych w prasie drukarskiej. Haczyki wkręcone głębiej w deskę nie drukowały się, 1964

Weingart, kompozycje linearne

Weingart, kompozycje linearne

Obraz linearny wydrukowany z pomocą przyrządu z haczykami, 1964

Weingart, kompozycje linearne

Weingart, wygięty materiał zecerski

Wygięty materiał zecerski osadzony w gipsie, przygotowany do druku w prasie drukarskiej, 1969

Weingart, wygięty materiał zecerski

Weingart. Pejzaż z liniami

Pejzaż z liniami. Kompozycja zbudowana z prostych i wygiętych linii wydrukowana w prasie drukarskiej, 1971

Weingart. Pejzaż z liniami

Weingart stosował ograniczoną paletę krojów. Twierdził, że cztery wystarczą do rozwiązania wszelkich problemów typograficznych. [3] Jednym z tych krojów był Akzidenz‑Grotesk – bezszeryfowy, jednoelementowy krój zaprojektowany pod koniec XIX wieku w niemieckiej firmie Berthold A.G. Dorastałem z tym krojem i uwielbiam go. Akzidenz‑Grotesk jest niezbyt ładny, ale ma przez to swój charakter. Prostota wyboru kroju świadczy o jego upodobaniu do najprostszych narzędzi. Univers (zaprojektowany w latach pięćdziesiątych przez Adriana Frutigera – przyp. red.), ulubiony krój Emila Rudera, uważa za zbyt gładki i „kosmetyczny”.

Seeing, Reading and Learning. Okładka z roku 1972 złożona w technice składu ręcznego. Weingart stworzył w latach 1972 i 1973 serię 14 okładek dla „TM, Szwajcarskiego magazynu typograficznego”

Seeing, Reading and Learning. Okładka z roku 1972 złożona w technice składu ręcznego. Weingart stworzył w latach 1972 i 1973 serię 14 okładek dla „TM, Szwajcarskiego magazynu typograficznego”

Seeing, Reading and Learning. Okładka z roku 1972 złożona w technice składu ręcznego. Weingart stworzył w latach 1972 i 1973 serię 14 okładek dla „TM, Szwajcarskiego magazynu typograficznego”

Od wczesnego dzieciństwa Weingarta fascynowało wszystko, co mechaniczne. Będąc małym chłopcem, rozłożył swój rower na części pierwsze i złożył go na nowo. Jako typograf jest zafascynowany technologią i procesem mechanicznej reprodukcji. Typografia jest dla mnie powiązaniem idei projektowej, elementów typograficznych oraz techniki druku. Możliwości, wynikające z tego połączenia, wydają mu się nieskończone.

Rozwój technologiczny pozwolił Weingartowi na eksperymentowanie z fotograficznym procesem powielania. Chcąc przezwyciężyć ograniczenia wynikające z małych rozmiarów metalowych czcionek rozpoczął próby z kamerą reprodukcyjną i wykorzystał jej możliwość płynnej zmiany wielkości liter. W warsztatach szkolnych Emila Rudera w Bazylei kontynuował serię typograficznych studiów nad literą M, zapoczątkowanych w czasie praktyki zawodowej. Wydrukował kilka liter M, nakleił je na sześcian i fotografował w różnych ujęciach. Oddał w ten sposób dramatyzm przedstawionych w perspektywie form liter, tworząc bazę dla wielu atrakcyjnych czarno‑białych kompozycji.

Weingart, Sześcian M

Sześcian M. Wydruki litery M naklejone na sześcian i fotografowane w różnych ujęciach perspektywicznych, 1965

Weingart, Sześcian M

Weingart, Sześcian M

Kompozycje M, 1965

Weingart, Sześcian M

Sześcian M

Kompozycje M, utworzone metodą fotografowania sześcianu, 1967

Sześcian M

Wśród naładowanych emocjami prac zdarzają się i takie, które bez wątpienia można uznać za szwajcarskie w klasycznym znaczeniu – spokojne, racjonalne i czyste. To moja schizofreniczna osobowość – stwierdza Weingart. Choć stara się używać wyrazistych krojów, to uważa, że czasami życzenia klientów oraz zapotrzebowanie użytkowników stają się ważniejsze. Potrafi zawiesić ego na kołku i skupić się na rozwiązaniu konkretnych problemów projektowych. To właśnie napięcie powstające pomiędzy potrzebą artystycznej wypowiedzi a troską o komunikatywność sprawia, że jego twórczość jest różnorodna, a nieustanne dociekliwe poszukanie nowych rozwiązań stanowi jej regułę.

Weingart, broszura na wystawę

Broszura na wystawę, 1973/74. Wyraźnie widoczne solidne podstawy klasycznej typografii szwajcarskiej

Weingart, broszura na wystawę

Strona: 1 | 2

Tłumaczenie Ewa Hearfield, Jacek Mrowczyk

Redakcja dziękuje Wolfgangowi Weingartowi za zgodę na reprodukowanie jego prac.

  1. Wolfgang Weingart, How can one make Swiss typography, red. Michael Bierut i in., “Looking Closer 3: Classic Writings on Graphic Design”, Allworth Press, Nowy Jork 1999, s. 219
  2. Semiotyka, ogólna teoria znaku związana z logiką i lingwistyką. Jej współczesna postać pochodzi od Ch. Morrisa, który uznał, że semiotyka powinna stanowić podstawę badań nad związkami między wszelkimi działaniami ludzkimi i ich odzwierciedleniem w systemie znaków. Dzieli się na: semantykę (w węższym sensie), czyli naukę o znaczeniowej stronie języka, o tym, jakie relacje zachodzą między znakami i ich znaczeniem (sensem); syntaktykę rozpatrującą związki zachodzące między znakami i między systemami znaków oraz pragmatykę badającą warunki użycia określonych znaków.
  3. Za: Wolfgan Weingart, My Way to Typography, Lars Müller Publishers 2001, s. 280
  4. Tamże, s. 62

Szukaj nas na Facebooku

Szukaj