O autorze

Sabina Antoniszczak

Absolwentka ASP w Krakowie, projektantka oraz ilustratorka. Stała współpracowniczka redakcji kwartalnika 2+3D.

Artykuł

Artykuł ukazał się w numerze 22 (I/2007) kwartalnika 2+3D

Projektowanie graficzne

WILQ – superprodukt braci Minkiewiczów

Sabina Antoniszczak, 25 października 2009
Strona: 1 | 2

Nie taki Wilq straszny. Jak go malują?

Na swojej oficjalnej stronie wściekły Wilq wita odwiedzających okrzykiem: „To jest moja strona. Wynocha!”. Styl, który Bartek określa jako gburowatość, tylko zachęca do odwiedzin. W dziale „downloady” (z komentarzem Wilq’a: „srady dupady”), pod przyciskiem „wygaszacze”, sprzątaczka z mopem krzyczy: „Nie ma żadnych wygaszaczy! Nie widzi?”.

Gburowatość dotyczy również stylu graficznego, który może w pierwszej chwili sprawiać wrażenie rysowania na kolanie, kojarzy się z gryzmołami na ostatniej stronie szkolnego zeszytu. Ale gdy się uważniej przyjrzeć, można dostrzec różnego rodzaju „smaczki”, zabawy z kompozycją i trudne perspektywy, świadczące o dobrym ­warsztacie rysunkowym. Obaj autorzy skończyli ­krakowską ASP: Bartek Minkiewicz na Wydziale Grafiki, Tomek Minkiewicz na Wydziale Form Przemysłowych. Oszczędność środków plastycznych jest całkowicie zamierzona.

Bartek: Nie miałem zamiaru nikomu udowadniać, że potrafię rysować, bo zrobiłem już tyle rzeczy zupełnie innych – czy to malarskich, czy z użyciem komputera, czy jeszcze innych – że nie muszę już, tak mi się wydaje, niczego udowadniać. Chyba, że sobie… W pierwszych odcinkach rysunki były jeszcze oszczędniejsze, bardziej podwórkowo-zeszytowe, ale ja zawsze miałem takie ciągoty do rysowania na różne sposoby, żeby się sprawdzać. W pewnym momencie zaczęło mnie nudzić rysowanie prostych kadrów, więc żeby je sobie urozmaicić i mieć z tego jakąś radochę, sam stawiałem sobie zadania: tu żeby jakoś zmienić perspektywę, tu może jakoś inaczej poukładać kadr, a tu pokombinować coś z tłem… Szukałem co chwila jakichś nowych rzeczy, oczywiście w ramach konwencji, bo skoro założyliśmy sobie, że nie dodajemy koloru, to nie dodajemy; jak nie dodajemy czerni, to nie dodajemy… To jest taka zabawa, bardzo mnie to kręci, żeby coś w rysunku pokombinować. Na przykład, jak za pomocą trzech kresek oddać klatkę schodową: mogę zrobić jedną kreskę, ale istotę klatki schodowej oddać jakimś śmieciem na podłodze… Czasami wychodzi, czasami nie, ale to fajne zadanie.

 

Młode Wilqi

W internecie jest 157 tysięcy stron z hasłem „Wilq”, ale o autorach Wilq’a znalazłam tylko mikronotkę, w której można wyczytać ich daty i miejsce urodzenia, i że ukończyli ASP w Krakowie.

Bartek: Dozujemy informacje o sobie, tzn. najchętniej w ogóle ich nie ujawniamy… Kiedy zabraliśmy się do Wilq’a, założyliśmy sobie, że nie będziemy przy okazji promować siebie, tylko samą postać bohatera, tak jak ona jest narysowana, itd. Postanowiliśmy tak bardzo skoncentrować się na tym wizerunku, żeby stał się charakterystyczny i rozpoznawalny. Stwierdziliśmy, że mówienie o nas – co my oprócz tego robimy, kim jesteśmy i skąd przyszliśmy – będzie tylko rozmywało jasność komunikatu.

Dlatego w dziale „o autorach” na stronie wilq.pl trafimy jedynie na „fragment wywiadu jakiego Bartosz i Tomasz Minkiewiczowie udzielili »Vanity Fair«”. Dowiemy się z niego, że Tomek często jeździ „tramwajami i autobusami, żeby nie tracić kontaktu z prawdziwym »lajfem«, ale tak naprawdę, to jeśli chodzi o jazdę” – liczy się tylko jego BMW Z8, natomiast o Bartku – że w dążeniu do perfekcji nie uznaje kompromisów: „gdy ćwiczę na siłowni i gdy kadr po kadrze rysuję mój superkomiks – na Boga – daję z siebie wszystko”.

Na stronie pojawiają się też żarty na temat „środowiska komiksowego” – np. filmy szkoleniowe Jak rysować komiks, z których dowiemy się m.in., że do rysowania „nie możemy mieć miękkiego podłoża, ponieważ wtedy źle nam się będzie rysowało. Dlatego nie rysujemy na ręczniku, tylko na twardym stole…”.

Bartek: Siedzieliśmy w tym komiksowym światku, ale nagle zauważyliśmy, że polskie środowisko komiksowe to taki nadmuchany balon – tam żyje się tylko tym i nie wychodzi poza to. Może nas to śmieszyło, może inspirowało do jakiejś tam akcji. I zaczęliśmy się trochę wygłupiać i bawić tą konwencją… Pomysł na parodię superbohatera ewoluował bardzo naturalnie, bo ja jeszcze w liceum miałem świra na punkcie fantastyki spod znaku magii i miecza, jak to mówi mój kolega – „spocony karzeł z toporem na ­bagnach” i tego typu rzeczy. Później fajnie było spojrzeć na to z dystansu, kiedy to już nie było dla mnie świętością i najwyższą formą sztuki, to miałem narzędzia żeby się tym pobawić.



Bartek pracuje w agencji reklamowej. Nie jest to wprawdzie agencja „Oko” – ta, w której na co dzień pracuje Wilq – ale podobnie jak on, tylko po godzinach Bartek ma czas na bardziej „chwalebną” działalność. Wilq po pracy walczy ze złoczyńcami, a Bartek w wolnych chwilach rysuje Wilq’a. Jego brat Tomek jest freelancerem, a kiedy ma trochę czasu pisze scenariusze do Wilq’a. Obaj tworzą też inne komiksy, dowcipy rysunkowe, ilustracje, projekty do filmów, storyboardy. Tomek wymyśla i rysuje wydawany w jednym albumie z przygodami Wilq’a komiks Wyprawa na ciemną stronę słońca. Bartek jest współautorem komiksu ­Straine. Tomasz Bagiński robi właśnie film pt. Wszyscy Święci oparty na scenariuszu obu braci i projektach plastycznych Bartka.

Bartek: Mieliśmy też propozycje żeby zrobić o Wilq’u film animowany, ale tu pojawia się bariera: jedyny film, jaki można by z tego zrobić, to takie „krótkie strzały” – minutówki, dwuminutówki – ponieważ nikt nie będzie w stanie obejrzeć w kinie czy w telewizji tak ubogiego graficznie dłuższego filmu czarno-białego. Trzeba by coś wymyślić – może zrobić z tego musical, może dodać kolory… Na razie nie chcemy o tym myśleć. Ktoś mnie kiedyś pytał czy nie mam nic przeciwko temu, żeby wystawić to na scenie. Odpisałem, że oczywiście, mogą wystawiać. Ktoś inny chciał robić słuchowisko, ale na razie sprawa nie posunęła się naprzód, zobaczymy za jakiś czas…

Wilq dobrze się sprzedaje, jednak nie jest dla braci jedynym źródłem utrzymania. Twierdzą, że w Polsce nie da się żyć tylko z komiksów.

Bartek: Zawsze uważałem, że w Polsce to jest nierealne, bo nie ma kultury komiksowej. Nie ma takiego rynku i odbioru, który by to zapewniał. Trzeba by spróbować za granicą, ale Wilq’a bardzo ciężko przetłumaczyć. Próbowaliśmy na rynek amerykański i utknęło to właśnie na etapie tłumaczenia. Natomiast w Polsce doszliśmy już do takiego momentu, że możemy powalczyć o większą sprzedaż, większą publiczność, ale wtedy zaczęłyby się kompromisy. Musielibyśmy albo to złagodzić, albo pojawiać się w mediach, których nie lubimy. Zgłaszali się do nas agenci z pomysłami, że będzie np. trasa promocyjna, że pojawimy się u Kuby Wojewódzkiego albo gdzieś tam. Ja to jeszcze jestem taki, że tylko się skrzywiłem, ale Tomek to – za przeproszeniem – tak się wkurwił… Dziękowałem przez telefon, że może kiedy indziej, że może na razie nie…

Tomek: Nie promujemy się w mediach, tzn. nie unikamy ich, ale dobra promocja na ogół nie polega na nieunikaniu mediów, tylko na tym, że się wręcz włazi w te media, czy raczej im nie powiem w co…

Bartek: Więc zamknęliśmy sobie taką drogę rozwoju tego komiksu. Z drugiej strony – nie wiem, czy ja chcę żeby ten komiks był czytany przez wszystkich… To nie jest coś, co leży w kiosku, każdy podejdzie i – „ach, nie wiem co to jest, ale kupię sobie i poczytam, bo słyszałem o tym w telewizji albo w radiu”. Zresztą nie wiem czy to by się sprawdziło, bo musiałbym wtedy robić inny komiks. Nie mógłby mieć takiego absurdalnego humoru, wszystko musiałoby być jakoś inaczej rozgrywane.


Do tej pory ukazały się następujące albumy o Wilq’u:

  • WILQ Superbohater 1 – marzec 2003 oraz dodruk w maju 2004
  • WILQ Superbohater 2. Historie, których wolałbyś nie znać – czerwiec 2003
  • WILQ Superbohater 3. Żółw, Tuńczyk i jaskinia Krokodyla – wrzesień 2003
  • WILQ Superbohater 4. Powrót na basen w Suchym Borze – styczeń 2004 (z zestawem naklejek)
  • WILQ Superbohater 5. Zebry z Bronxu – maj 2004
  • WILQ Superbohater 6. Rapier miłości – październik 2004
  • WILQ Superbohater 7. Pod osłoną AGD – marzec 2005 (z kalendarzem)
  • WILQ Superbohater 8. Jednogłowy pirat – sierpień 2005
  • WILQ Superbohater 9. Oplau – grudzień 2005
  • WILQ Superbohater 10. Tłuc buców – grudzień 2006

Strona: 1 | 2

Szukaj nas na Facebooku

Szukaj