Artykuł

Artykuł ukazał się w numerze 35 (II/2010) kwartalnika 2+3D

Projektowanie przemysłowe

Zaprojektowane, by zabijać

16 sierpnia 2013

Artykuł archiwalny

Prędkość początkowa pocisku wystrzelonego z broni automatycznej wynosi średnio 380 m/s. Kula leci do wyznaczonego celu, zdarza się, że trafia w ziemię, betonową ścianę lub drzewo, najczęściej jednak uderza w człowieka. Mały kaliber stosowany w broni maszynowej pozostawia na powierzchni ciała niewielki otwór wlotowy, liczą się jednak szkody poczynione wewnątrz organizmu przez już tępy i zdeformowany kawałek ołowiu. Uszkodzone organy wykrwawiają się do jamy ciała. Strzał w głowę lub korpus najczęściej jest śmiertelny. Chyba zdajemy sobie sprawę, do czego wymyślono broń palną, dlatego też nie zamierzam opowiadać o jej humanitarnym charakterze. Fakt, że broń strzelecka nie rozrywa człowieka na strzępy, jak mina przeciwpiechotna, nie oznacza, że jest mniej zabójcza. Dlatego raczej mnie nie bawią pomysły niektórych dizajnerów, nawet światowej klasy, którzy odwołują się do wizerunku broni w projektach przedmiotów codziennego użytku. Wykorzystywanie formy broni strzeleckiej jako symbolu może mieć uzasadnienie, lecz tym bardziej nie należy nim szafować.

Nie chciałbym być zbyt pryncypialny w ­swojej ocenie, ale posiadając wiedzę na temat broni, ciężko przejść nad tym do porządku. Rozumiem, że torebka Prady z zatopionym w tworzywie pistoletem czy obcas w formie Colta w pantoflu Karla Lagerfelda to swego rodzaju dowcipy stylistyczne, bardziej lub mniej sensowne. Zresztą nie wymagajmy za wiele od mody. Natomiast kiedy Philippe Starck stworzył serię lamp, których podstawy przypominają karabin M16, AKM Kałasznikowa oraz pistolet Beretta, wkroczył na ryzykowną drogę wizualnej kokieterii. To chyba nie przystoi. Aranżujący pseudobarokowe wnętrza we współczesnym stylu glamour łakną tego typu rozwiązań. Sam nie wiem, czy ma to wywoływać szok, czy ekscytację, ale chyba działa. Szczerze wątpię, aby obywatel USA, który przeciętnie ma dwie sztuki broni, ustawił sobie na stole wazon autorstwa Suck UK. Ale zostawmy ten temat, był on jedynie przyczynkiem do głównego zagadnienia – jeżeli dizajn posługuje się formą broni, to czy broń korzysta z dobrodziejstw dizajnu? Spróbujmy się dowiedzieć, jak wygląda wzornictwo w przemyśle strzeleckim.

Broń dużo waży, średnio od 2,5 do 4 kg, w zależności od rodzaju i dodatkowego wyposażenia. Optyka, wytłumienie, rozkładane kolby czy też dłuższe magazynki komplikują formę i poręczność uzbrojenia. Jeżeli chodzi o wzornictwo broni strzeleckiej, to najbardziej dopracowane są pistolety maszynowe. Używają ich służby specjalne, ochrona, grupy przestępcze oraz osoby prywatne. Zabójcza skuteczność uczyniła z tego typu broni symbol naszych czasów. Stawkę otwiera, rzecz jasna, izraelski UZI autorstwa Uziela Gala, który zrewolucjonizował przemysł broni ręcznej. Współczesna wojna przeniosła się w teren zurbanizowany, gdzie bardziej niż zasięg celnego strzału liczy się czas reakcji. Wymóg niewielkich rozmiarów, wtopienia się w postawę strzelca rozpoczął proces rugowania z jednostek bojowych karabinów samoczynnych. Naturalnym następstwem ekspansji miotaczy naboi 9×19 mm Parabellum był rozwój wzornictwa tych szybkostrzałów, z dużym naciskiem na ergonomię. Doszło do tego, że wzornictwo średniej broni automatycznej dyktuje tendencje w całej branży broni strzeleckiej. Co więcej, pistolety maszynowe projektowane są w sposób pozwalający na ich rozbudowę. Przedłużenie lufy, dołączenie lekkiej kolby oraz montaż dowolnej optyki zamieniają pistolet maszynowy w doskonałą broń średniego zasięgu, mogącą konkurować z karabinem samoczynnym.

Papierowy model pistoletu maszynowego UZI, wyd. Gestalten, Niemcy, 2009

Papierowy model pistoletu maszynowego UZI, wyd. Gestalten, Niemcy, 2009

Papierowy model pistoletu maszynowego UZI, wyd. Gestalten, Niemcy, 2009

Pistolet maszynowy MP7 A1, prod. Heckler & Koch, Niemcy, 2009

Pistolet maszynowy MP7 A1, prod. Heckler & Koch, Niemcy, 2009

Pistolet maszynowy MP7 A1, prod. Heckler & Koch, Niemcy, 2009

Pistolet maszynowy MP7 A1, prod. Heckler & Koch, Niemcy, 2009

Pistolet maszynowy MP7 A1, prod. Heckler & Koch, Niemcy, 2009

Pistolet maszynowy MP7 A1, prod. Heckler & Koch, Niemcy, 2009

Toporne wzornictwo UZI jest już przeszłością. ­Przemysł broni indywidualnej eksplodował, amerykańskie i europejskie koncerny walczą o uwagę klienta, oferują coraz to nowsze modele pistoletów samoczynnych, mogących zmieścić się w schowku samochodowym lub większej torebce. Broń ta ma być gwarantem bezpieczeństwa w obliczu globalnego zagrożenia terroryzmem. ­Ulubione przez amerykanów submachines (pistolety maszynowe) pojawiają się w wersjach montowanych w walizkach lub składanych w kostkę, tak aby, zgodnie z przepisami, nie były na widoku. Broń indywidualna stała się przedmiotem pożądania fanów uzbrojenia. Dochodzi do paradoksalnych sytuacji, gdy amerykańscy policjanci uzbrojeni w pistolety walczą z maszynową siłą przestępców.

Prototyp składanego pistoletu maszynowego MagPul FMG9, prod. MagPul, Stany Zjednoczone, 2008

Prototyp składanego pistoletu maszynowego MagPul FMG9, prod. MagPul, Stany Zjednoczone, 2008

Prototyp składanego pistoletu maszynowego MagPul FMG9, prod. MagPul, Stany Zjednoczone, 2008

Prototyp składanego pistoletu maszynowego MagPul FMG9, prod. MagPul, Stany Zjednoczone, 2008

Prototyp składanego pistoletu maszynowego MagPul FMG9, prod. MagPul, Stany Zjednoczone, 2008

Prototyp składanego pistoletu maszynowego MagPul FMG9, prod. MagPul, Stany Zjednoczone, 2008

Prototyp składanego pistoletu maszynowego MagPul FMG9, prod. MagPul, Stany Zjednoczone, 2008

Prototyp składanego pistoletu maszynowego MagPul FMG9, prod. MagPul, Stany Zjednoczone, 2008

Prototyp składanego pistoletu maszynowego MagPul FMG9, prod. MagPul, Stany Zjednoczone, 2008

To nie nowość, że wzornictwo pojawia się tam, gdzie są pieniądze i podobnie jak reklama pełni funkcję dźwigni handlu. Złośliwi powiedzą, że broń używana w mieście musi w pełni odpowiadać miejskim standardom, próżno szukać tu oszczędności w materiale i formie. Ale nie każda broń to odporny na deszcz, błoto i piach kałasznikow – pistolety maszynowe prezentują większą dbałość o ergonomię.

Pistolet maszynowy jest niewiele większy od zwykłego pistoletu samopowtarzalnego. ­Podobnie jak pierwowzór, zwykle ma magazynek wsuwany od dołu uchwytu, bywa on jedynie dłuższy, mieszcząc nawet do 32 sztuk amunicji 9×19. Są też modele z magazynkiem tuż przed uchwytem, jak kultowy HK MP5, i starsze pistolety maszynowe. Generalnie decyduje o tym konstrukcja zamka (mechanizm odpalający pocisk) i to, czy ruch będzie wykonywany do przodu czy do tyłu. Konstrukcja wewnętrzna ma ogromny wpływ na ergonomię maszyny. Forma litery T (magazynek w uchwycie) charakteryzuje miniaturowe wersje broni indywidualnej, łukowato wygięty podajnik amunicji to domena szybkostrzałów zbliżonych budową do karabinów. Zarówno w przypadku submachines, jak i nowoczesnych karabinów samoczynnych wyróżniamy sześć punktów kontaktu z ciałem strzelca. Najważniejszy z nich to uchwyt ze spustem osłoniętym kabłąkiem. Obok często pojawia się bezpiecznik z możliwością zmiany rodzaju ognia. Kolejnym miejscem jest łoże stalowe lub plastikowe (dawniej drewniane), zwykle z antypoślizgową powierzchnią. I trzeci, opcjonalny punkt oparcia broni to kolba – może być łamana, wysuwana lub stała. Następnie celownik tudzież muszka, czy też ekstrawagancka optyka noktowizyjna. Dwa ostatnie punkty to gniazdo magazynka z zatrzaskiem oraz zamek.

Papierowy model pistoletu maszynowego MP5, wyd. Gestalten, Niemcy, 2009

Papierowy model pistoletu maszynowego MP5, wyd. Gestalten, Niemcy, 2009

Papierowy model pistoletu maszynowego MP5, wyd. Gestalten, Niemcy, 2009

Prototyp karabinu samoczynnego XM8, Heckler & Koch, filia w Stanach Zjednoczonych, 2002

Prototyp karabinu samoczynnego XM8, Heckler & Koch, filia w Stanach Zjednoczonych, 2002

Prototyp karabinu samoczynnego XM8, Heckler & Koch, filia w Stanach Zjednoczonych, 2002

Aby broń zaczęła działać, ładujemy magazynek, odciągamy zamek za rączkę i odbezpieczamy. Naciśnięcie spustu uwalnia odciągnięty do tyłu zamek i sprężyna powoduje gwałtowne przesunięcie zamka w przód. W trakcie ruchu nabój zostaje wypchnięty z magazynka i wciśnięty w komorę nabojową. Gdy zamek się zatrzymuje, iglica siłą bezwładności uderza o spłonkę. Rączki zamkowe i spusty raczej nie są polem do popisu dla projektanta. To bardzo istotne elementy, ale ich forma kształtowała się przez lata. Podobnie jest z muszką i celownikiem. Dla użytkowania ważny jest dostęp do tych małych elementów mechanicznych i ich ochrona, jak np. osłona rączki zamkowej, muszki i celownika w pionierze branży FA MAS. Francuski karabin samoczynny na nabój 5,56×45 rozpoczyna nową erę broni ­strzeleckiej. Dzięki wprowadzeniu układu Bullpup, czyli przeniesienia magazynka za chwyt i spust, broń – skrócona o długość kolby – staje się bardziej poręczna. Funkcje kolby przejmuje tylna część, do której wędruje zamek. To także pierwszy karabin dający się łatwo przystosować dla osób leworęcznych, których w populacji jest ok. 10 procent. 

Karabin samoczynny FA MAS F1, prod. AME, Francja, 1978

Karabin samoczynny FA MAS F1, prod. AME, Francja, 1978

Karabin samoczynny FA MAS F1, prod. AME, Francja, 1978

Zespolenie bryły broni pozwala zastosować ulubiony materiał wszystkich projektantów – tworzywa sztuczne. Projektowanie formy skupia się na uchwycie, kolbie i łożu, rzadziej na gnieździe magazynka, które po prostu musi pozostawać w dobrym zasięgu. Steyr AUG to pokaz zdolności projektowych austriackiej ekipy. Wykonany w całości z tworzywa korpus jest lekki i doskonale wyprofilowany, a mechanizm to kontynuacja rozwiązania z FA MAS. Zamiast standardowego łoża mamy dodatkowy uchwyt zapewniający większą stabilizację, zaś w miejsce kabłąka spustu pojawia się osłona całej rękojeści pistoletowej, co umożliwia użycie broni w grubych zimowych rękawicach. Przezroczysty magazynek ułatwia szybką kontrolę zapasu amunicji. Austriacki wynalazek to również możliwość wymiany lufy i całego wnętrza broni w celu złożenia pistoletu maszynowego. Od tej pory, czyli od roku 1978, ergonomia dominuje we wzornictwie broni strzeleckiej. Lekkie stopy metali oraz tworzywa sztuczne dają się dobrze kształtować, ale to nie oznacza, że należy od razu produkować chwyty o rzeźbionej, organicznej formie. Ważne, aby zapewnić pewne i precyzyjne trzymanie broni. Energia wytwarzana podczas wystrzału z karabinu powoduje silny odrzut, który poprzez kolbę przenosi się na ramię strzelca. Chodzi o to, aby jak najlepiej ustabilizować broń za pomocą własnego ciała. Kiedy oddawana jest seria z karabinu, strzelec zbliża twarz do mechanizmu, żeby namierzyć cel przez muszkę i celownik. Wylot łusek znajduje się po prawej stronie, więc osoba leworęczna, strzelając, może doznać poparzeń; dlatego w nowoczesnej broni, jak FA MAS, zmiana kierunku wylotu łusek to kwestia minut. Najnowsze pistolety mają wylot łusek skierowany w dół.

Karabin samoczynny Steyr AUG, prod. Steyr Mannlicher, Austria, 1978

Karabin samoczynny Steyr AUG, prod. Steyr Mannlicher, Austria, 1978

Karabin samoczynny Steyr AUG, prod. Steyr Mannlicher, Austria, 1978

Jak widać, współcześnie rodzaje broni się przenikają, zwłaszcza pistolety maszynowe i karabiny samopowtarzalne. Submachines można rozbudowywać na podobieństwo karabinów, a większe kalibrem szybkostrzały konwertować do naboi 9×19 mm. Wróćmy na chwilę do tych mniejszych maszyn. Oprócz naboi i łusek broń emituje ogień z lufy oraz głośny huk. W celu osłabienia salw płomieni zionących z zakończenia lufy, stosuje się tłumik płomienia. Ta krótka perforowana końcówka znacznie osłabia efekty cieplno-świetlne. Błyski podczas walki są niekomfortowe przede wszystkim dla strzelającego. Inaczej ma się rzecz z hałasem – dźwięk wystrzału jest pożądany, działa odstraszająco na ludność cywilną, ale także ogłusza przeciwnika. Z tłumików dźwięku korzystają głównie odziały specjale i strzelcy wyborowi. MP 7 firmy Heckler & Koch, następca UZI, ma opcjonalne wytłumienie płomienia plus cały zestaw osprzętu. Uwagę przyciąga łoże z możliwością przekształcenia w chwyt. KRISS Super V, najnowszy amerykański SMG (submachine gun), rozsiewa amunicję z częstotliwością tysiąca sztuk na minutę. Nowe dziecko amerykańskiego przemysłu jest lekkie i precyzyjne, w dużej części wykonane z tworzywa. Z punktu widzenia ergonomii interesujące jest umieszczenie magazynka przed spustem. Zaprojektowano duży i komfortowy kabłąk uchwytu pistoletowego jako rękojeść dla drugiej dłoni zaś zbyt krótkie łoże wyposażono w montowany opcjonalnie uchwyt dodatkowy. 

 

Pistolet maszynowy KRISS Super V, prod. TDI Vector, Stany Zjednoczone, 2009

Pistolet maszynowy KRISS Super V, prod. TDI Vector, Stany Zjednoczone, 2009

Pistolet maszynowy KRISS Super V, prod. TDI Vector, Stany Zjednoczone, 2009

Producentem, który w pełni wykorzystał doświadczenia ­austriackich twórców AUG-a z tworzywem sztucznym, jest belgijski FN Herstal. Firma do perfekcji opracowała technologie tworzyw i w 1991 roku wprowadziła na rynek futurystyczny P90. Ma przezroczysty magazynek na 50 nabojów montowany od góry, dwa idealnie wyprofilowane uchwyty pistoletowe oraz kompensator odrzutu, czyli kolejne urządzenie wylotowe montowane na końcu lufy, tym razem tłumiące odrzut całej broni podczas wystrzału. Efekty pracy z tworzywem szybko przeniosły się na karabiny i granatniki. Tak powstał F2000, z zewnątrz cały z plastiku, nawiązujący formą do P90, ale wyposażony w stałą optykę i dający możliwość szybkiego montażu granatnika. ­Belgowie poszli dalej i usamodzielnili miotacz granatów, tworząc FN40GL-S, z pistoletowym uchwytem i regulowaną kolbą.

Pistolet maszynowy FN P90, prod. FN Herstal, Belgia, 1991

Pistolet maszynowy FN P90, prod. FN Herstal, Belgia, 1991

Pistolet maszynowy FN P90, prod. FN Herstal, Belgia, 1991

Karabin samoczynny F2000 Standard, prod. FN Herstal, Belgia, 2001

Karabin samoczynny F2000 Standard, prod. FN Herstal, Belgia, 2001

Karabin samoczynny F2000 Standard, prod. FN Herstal, Belgia, 2001

Granatnik FN40GL-S, prod. FN Herstal, Belgia, 2004

Granatnik FN40GL-S, prod. FN Herstal, Belgia, 2004

Granatnik FN40GL-S, prod. FN Herstal, Belgia, 2004

FN Herstal ustanowił nowy standard estetyczny – lekką stylistykę, uwzględniającą komfort użytkowania. Płynne linie, dawno zapomniane przez nowoczesny dizajn, królują we wzornictwie broni. ­Przejęte przez Włochów w CX4 Storm Beretta, pozwoliły wysmuklić to, co niegdyś było ciężkie i kanciaste. Metalowe puszki odchodzą w niepamięć. Kwintesencją nowej stylistyki jest prototypowy karabin XM8 Heckler & Koch, który – zgodnie z ambicjami producenta – ma być nowym klasykiem na wyposażeniu armii przyszłości.

Karabin samopowtarzalny CX4 Storm Beretta, prod. Beretta, Włochy, 2003

Karabin samopowtarzalny CX4 Storm Beretta, prod. Beretta, Włochy, 2003

Karabin samopowtarzalny CX4 Storm Beretta, prod. Beretta, Włochy, 2003

Rozkwit wzornictwa broni strzeleckiej przypada na koniec lat siedemdziesiątych. Ergonomia i dynamiczna forma zaczynają dominować w szybkostrzałach. Od tej pory to głównie dizajn decyduje o popularności i jakości sprzętu, a konstruktorzy jedynie ulepszają mechanizmy i materiały. Czasy się zmieniły. Żyjemy albo w dosyć „powierzchownym” świecie, albo w świecie, w którym funkcjonalność uznawana jest za obowiązkową. Nikt teraz nie doceni pancernego i skutecznego sprzętu. Liczy się lekkość, zarówno fizyczna, jak i wizualna. Trendy i moda w tworzeniu maszyn do zabijania – czy to możliwe? Jasne, że tak, wygląd ma symbolizować zabójczą skuteczność, czyli lethality, zaś wykończenie detali – precyzję oddawanych strzałów, czyli accuracy. Futurystyczny XM8 z 2002 roku opracowany przez amerykańską filię Heckler & Koch miał zastąpić w armii Stanów Zjednoczonych kultowego M4A8. Rząd największego imperium długo zwlekał z wyborem producenta. Tymczasem XM8 pojawił się już w batalistycznych grach komputerowych! To może oznaczać tylko jedno – że ten model szybko znajdzie się na wyposażeniu armii. Siła rażenia i liczebność armii to już nie wszystko, liczy się propaganda. Wojsko udostępnia informacje na temat uzbrojenia twórcom wirtualnej rzeczywistości. Młodzież zafascynowana walecznym światem nabiera zaufania do polityki militarnej, a śmierć jawi się jako łatwa i zuchwała. Cóż, produkt jak produkt – należy go dobrze zareklamować i sprzedać. W tym konkretnym przypadku niezbędna jest jeszcze zasłona dymna przykrywająca tragiczne skutki użytkowania. 

Papierowy model karabinu samoczynnego M4A8, prod. Gestalten, Niemcy, 2009

Papierowy model karabinu samoczynnego M4A8, prod. Gestalten, Niemcy, 2009

Papierowy model karabinu samoczynnego M4A8, prod. Gestalten, Niemcy, 2009

Słodko-gorzki charakter tego tekstu jest wynikiem wewnętrznego rozdarcia autora-projektanta. Z jednej strony mamy tu bardzo solidne wzornictwo, mocno korespondujące z funkcją i kreujące nowe rozwiązania ergonomiczne. Z drugiej – wątpliwe moralnie zastosowaniu tych maszyn. Wierzę, że niełatwo jest konstruować i projektować broń strzelecką, ktoś to jednak robić musi, a jeżeli przy okazji uda się uratować czyjeś życie, powstrzymać przestępców czy terrorystów, może warto? Jedno jest pewne, broń strzelecka nigdy nie zniknie – jest zbyt skuteczna, a lobby producentów to największa potęga naszego świata. Przemysł zbrojeniowy mocarstw militarnych osiąga szczyty ­możliwości technologicznych, żadna inna branża nie jest w stanie równać się z koncernami w tak ogromnym stopniu finansowanymi z budżetu państwa. Mało tego, nikt nie wie, jaką siłą dysponują korporacje, a to, co przedostaje się na rynek, jest tylko kroplą w morzu rozwiązań opracowywanych przez elity specjalistów.

 

Broń strzelecka – broń palna przystosowana do amunicji, której kaliber nie przekracza na ogół 20 mm. Przeznaczona jest do samoobrony i wymuszania posłuszeństwa, a także do zwalczania pojedynczych i grupowych celów żywych oraz lekko opancerzonego sprzętu i środków ogniowych. Ma stosunkowo niewielki zasięg – zwykle do 2000 m. Do broni strzeleckiej zalicza się także granaty ręczne.

Broń automatyczna – rodzaj broni palnej, w której kolejne fazy cyklu pracy – poza wprowadzeniem pierwszego naboju do komory nabojowej i uruchomieniem mechanizmu spustowego – następują bez użycia energii strzelającego. W broni maszynowej mechanizm ładujący i odpalający kolejny nabój wykorzystuje siłę odrzutu poprzedniego wystrzału, więc można prowadzić z niej ogień ciągły. Broń samoczynna przeznaczona jest wyłącznie do prowadzenie ognia ciągłego (seriami). Przerwanie ostrzału następuje dopiero po zwolnieniu spustu lub na skutek wyczerpania się amunicji. Z kolei broń samopowtarzalna, do której zalicza się większość pistoletów, a także niektóre karabiny (szczególnie wyborowe) i karabinki – strzela tylko ogniem pojedynczym. Przerywacz wyłącza mechanizm spustowy po każdym strzale, więc oddanie kolejnego wymaga zwolnienia i ponownego naciśnięcia spustu.

Szukaj nas na Facebooku

Szukaj